"Żeglugowe" safari może być świetna ilustracja do porównań zarówno kpt. Czesława Szarka o "terenówkach" czyli pływaniu po żeglugowych bezdrożach (link) , jak i "przerywaniu milczenia" w sprawie zaniedbania szlaków wodnych w Polsce, "wykrzyczanych" przez kpt. Janusza Fąfarę (link).
To, że mamy zdolnych kapitanów potrafiących pływać "po rosie na trawie" może niedługo stać się historią, jeśli nie zaczniemy dyskutować w sposób wskazany przez kpt. Andrzeja Podgórskiego w artykule "Co z ta polską.... żeglugą?" (link), oraz nie podejmiemy działań w kierunku przywrócenia kształcenia w tym zawodzie. Rzekami zaś zajmą się bobry, co doskonale widać w wielu miejscach prezentowanego fotoreportażu.
Super relacja. Przez moment poczułem się jak bym tam był. Mój imiennik Kpt. Czesław Winiarski pokazał to co ja opisywałem w artykule "Warta - Księżna czy sierota". Trochę się zmieniło ale...
Pozdrawiam "terenowców", Czesław Szarek.
Byłem tam, było trochę emocji gdy płyneliśmy "po dole". Mało brakowało a zostawilibyśmy sterówkę na drzewie, gdyby nie refleks Czesława, który w porę ją opuścił. Skończyło się na strachu i krzywej lampie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Pozdrawiam "terenowców", Czesław Szarek.