Zakład Żeglugi Śródlądowej i Gospodarki Wodnej Instytutu Inżynierii Transportu na Wydziale Inżynieryjno-Ekonomicznym Transportu Akademii Morskiej w Szczecinie, Internationale Vereinigung des Rheinschiffsregisters (IVR) Rotterdam oraz European Barge Union organizują Międzynarodową Konferencją Gospodarczą "Żegluga Śródlądowa w rozszerzonej Unii Europejskiej", która odbędzie się w dniu 23 listopada 2006 w Auli im. prof. Zdzisława Łaskiego Akademii Morskiej w Szczecinie przy ul. Wały Chrobrego 1/2.
Na konferencję zostali zaproszeni przedstawiciele Związku Polskich Armatorów Śródlądowych. Stowarzyszenie reprezentował będzie Prezes Waldemar Rybicki. Relacja z Konferencji wkrótce na naszej stronie.
Wszystko dobrze, ale większość społeczeństwa nawet nie wie, że istnieje coś takiego jak żegluga śródlądowa. Trzeba zrobić wszystko,aby takie konferencje odbywały się w Warszawie w ministerstwie transportu.
O tym, że istnieje żegluga śródlądowa w Polsce nie wiedzą chyba nawet ci, co organizują te konferencje... Oczywiście żartuję, ale nie do końca. Dobrze sie stało, że przypomniano sobie o Armatorach Śródlądowych, ale to nic dziwnego bo większość z nich ma siedziby w Szczecinie.
Trzeba w Ministerstwie Transportu najpierw powołać departament żeglugi śródlądowej i powołać na szefa kompetentną osobę. Musi też ulec zmienie polityka zagraniczna obarczona w obecnym układzie poważną germanofobią. Bez współpracy z najpoważniejszym dla nas partnerem do spraw żeglugi śródlądowej - Niemcami - nic nie zwojujemy.
armatorzy też nastawiają się na gospodarkę ekstensywną czyli mówiąc po ludzku gdyby nie "odziedziczyli po komunie starych beemek i bizonów to pływali by na tratwach bo tak taniej.Ciekawe czy Odratrans rzeczywiście wymienił silniki i :radary na swoich beemkach (tak solennie obiecywał w prospekcie emisyjnym akcji przedsiębiorstwa)
wita gpspectrum
akurat jestem ze szczecina, zatem można liczyć na moją obecność na tejże konferencji, o ile nie jest tam zarezerwowany wstęp tylko dla VIP-ów i za specjalnymi zaproszeniami
wrażenia prześlę natychmiast po konferencji
pozdrawiam wszystkich
gregor
i jeszcze raz ja,gregor
potwierdzam Apisowi, że chyba jedynym logicznym rozwiązaniem "kompletnego desinterresmant" w naszych sprawach jest powołanie departamentu-jak wcześniej pisałem zgłosiłem to do MGM, ale-zgodnie z wcześniejszymi uwagami-odpowiedzi brak (nawet typu "całuj się sam w łokieć").
osobiście wątpię, ale jeszcze nie straciłenm nadzieii-bo wtedy to już tylko do piachu-, że nowe ekipy powyborcze zechcą chociazby posłuchać o tych sprawach, a jak Bozia da-to może i coś w tym temacie zrobią.
sam na jednego takiego głosowałem, ale nie wiem jaki bedzie wynik, zatem-róbmy swoje.!!!???(czyli co???0
gregor
Byłoby fantastycznie! Ma tam być ktoś od nas (ze Stowarzyszenia) ale Twoje wrażenia byłyby bezcenne bo nie obarczone "błędem udziału na zaproszenie".
Jeśli zechcesz - napisz potem newsa ("Dodaj newsa") - będziemy wdzięczni za relację z pierwszej ręki.
Stowarzyszenie Absolwentow jeszcze "w pieluchach"
a juz zauwazone na miedzynarodowym Forum.
Dostalismy imienne zaproszenie do udzialu w szczecinskiej Konferencji.
Jest to niezwykle cenne dla Nas wyroznienie.Przeciez to wlasnie My chcemy lobbowac polska zegluge srodladowa w Europie gdzie jest od lat zauwazalna oraz przede wszystkim w Polsce.
Szkola do ktorej chodzilismy byla najlepsza w Europie.
Pozwolilem sobie na taki komplement-slogan na IV Zjezdzie Absolwentow.
Trzeba od podstaw rozpoczac szkolenie
/ tym razem na najwyzszym europejskim poziomie uwzgledniajacym najnowsze osiagniecia techniki oraz bdb znajomosc jezyka niemieckiego /
wlasnie u nas we Wroclawiu kolebce szkolnictw srodladowego .
Dlatego nasz reprezentant Prezes Stowarzyszenia Waldek Rybicki
zamanifestuje Nasza europejska obecnosc. Załozyłem taki temat na forum, abyśmy mogli podyskutować "szeroko i głęboko"
Panowie! To jest wejście w wielkim stylu! Trochę jak wejście debiutantki na bal. Niech się Wam powidzi jak w 1997, czyli kilo stopy pod wodą... tzn stopy wody pod kilem na szerokich i mętnych wodach dyplomacji!
Witaj Jozek,
Super ze Stowarzyszenie zaczyna byc dostrzegane i traktowane (mam nadzieje) jako powazny partner. Oczywiscie wiele pracy przed Stowarzyszeniem i tymi ktorzy beda je popierac.
A propos jezyka - zdaje sie ze oficialnym jezykiem EU jest angielski.
Prawdopodobnie nauke tego jezyka powinno stowarzyszenie popierac.
Hej Roman !
Masz racje, ze jezykiem U.E. jest angielski, ale w zegludze srodladowej takim wlasnie est j.niemiecki.
Jedynie we Francji nie idzie sie inaczej dogadac jak po francusku.
Dlatego tez napisalem, ze powinno sie polozyc duzy nacisk na nauke j.niemieckiego w szkolach zeglugi.
Przesylam pozdrowienia do dalekiej, ale w intrnecie bliskiej nam Canady.
Jozek Wegrzyn
tutaj gregor,
dzięki za dobre słowo od Apisa.
Mam Nadzieję, że również KTOŚ ze Związku Armatorów Żeglugi Śródladowej zaszczyci swoją obecnością tę imprezę, w każdym razie nie wyobrazam sobie, aby tak nie było.
PS: Jeszcze raz pytam, czy do "bytności" na tej konferencji jest potrzebne jakieś formalne zaproszenie, jeśli tak to z poziomu dyrektorów Urzędu Morskiego w Szczecinie jestem w stanie coś takiego załatwić, a jak sie nie da, to nawet od Kolegi Morynia tez mogę coś wycyganić.
i jeszcze moja techniczna uwaga co do komunikacji: jestem b. słaby w sztuczkach komputerowych, i nawet nie potrafię odczytac tego, co pod moją ikonką miga jako nowa wiadomość, zatem niech KTOŚ mnie uprzejmie poinstruuje, co mam teraz zrobić.
PS2 pytanie do kogoś ważnego w tym gronie: czy były już jakieś formalne podejścia do MGM (jakkolwiek niedługo ono istnieje), w sprawie "uformalizowania"istnienia czegoś tak egzotycznego jak nasza żegluga w świadomości PAŃSTWOWYCH decydentów?
Obawiam się, że tak - obowiązują zaproszenia ale być może na posiedzenia zmknięte.
Nie zaszkodzi zaopatrzyć się w "inne metody"
Kiedy masz "Nową Wiadomość" - po prostu kliiknij w tę kopertkę i zostaniesz przeniesiony do swojej skrzynki. Tam (kliając w temat wiadomości) ją otworzysz i przeczytasz.
Prościtkie - nie łam się ! Z nami zawojujesz komputer i nie tylko
Do MGM jeszcze nie robilismy podejść ale takie są nasze statutowe cele jako Stowarzyszenia....
jeszcze na początku 90-tych lat ze Św. pam. Witkiem Roszkowskim rozpoczelismy proces "radaryzacji" taboru, i wiekszość BM-ek oraz Bizonów "zalewowych' posiadałała taki osprzęt.
na dziś kwestia "inwestowania", to jest wydatkowania kilkuset złotych na jednostke normalnie nie stanowi problemu(jedna srednia imprezka w domu), aby posiadać radar lub GPS.
zatem:
jeśli na jednostkach "ODRATRANS" występuja braki tego osprzętu, to oznacza po prostu dywersję.
Z całym szacunkiem-GUNDI-nie należy robic wideł z igły, bo sa zdecydowanie ważniejsze i cięższe kalibrowo sprawy do załatwienia, aniżeli ważne-nie ukrywam-sprawy osprzętowienia jednostek, chociazby w imie bezpieczeństwa uprawiania żeglugi.
pozdrawiam i do zobaczenia na konferencji
gregor
od gpspectrum do koja:
a z jakiego -do diabła-powodu warszawa-prowincja zeglugowa-miałaby byc miejscem takich konferencji, a nie serce Polskiej Żeglugi Śródlądowej Szczecin????, nie umniejszając "odciętych od Swiata pozostałych miast naszego wspaniale "uwodnionego" kraju.
popatrz na mapę-z góry na dół, w dwóch korytach Odry i wisły oraz w połowie Bugu w układzie północ-południe:
szlak bałtycki, Warta i kanał bydgoski w centrum oraz prawie istniejące przejście Odra/Wisła na południu kraju- gdie jeszcze na Świecie istnieja w granicach jednego państwa tak dogodne warunki naturalne(w 80-ciu%tach), i do tego w granicach państwa tranzytowego Pn/Pd-W/Z.
Ile siły i zaparcia trzeba było0 włożyć, aby tak dobra sytuację "spierd......', bno inaczej tego nie można nazwać.
co musieli zrobic niemcy-wykopali Mittelland, a my nie musieliśmy-mamy warte i Bug.
czy jeszcze trzeba argumentów do zainocjowania zmian tego stanu?????????????????
A co pwiesz na wyniki powodzi 97!!!!!!!
przeciez poniesione przez NAS wszystkich koszty niwelacji skutków to chyba zaledwie kilka procent wartości nakładów na zrobienie drogi wodnej Śląsk-Świnoujscie, a przy okazji-a może przede wszystkim- uniknięcie następnych katastrof, a MY (Łodziarstwo)przy okazji moglibyśmy cały rok pływać na 1.8 metra albo i więcej.
zatem-do ciebie i innych bez odniesień osobistych-zróbmy cokolwiek,aby zbudować osobny departament dla naszych spraw.
pozdrawiam -w emocjach-gregor
Gregor! dostajesz także nagrodę! O to właśnie chodzi. Wkrótce (jak się uporam z tłumaczeniem) zamieszczę pogląd Holendrów na integrację europejskich szlaków rzecznych, przedstawiony na konferencji w Eisenhuettenstadt.
GRUNDI68 miało być ..... to ja się pomyliłem w treści newsa. Ostatnio łapy przyrastaja mi do klawiatury. Nie sądziłem, że mój pomysł na stronę o żegludza aż TAK sie sprawdzi. Dziękuję wam wszystkim!.
po pierwsze ,ja też nie wiem kto to GUNDI??,po drugie napisałem o tym co znalazłem w necie (ocena audycyjna przed wejściem Odratr.na giełdę ,sporządzona min.w oparciu o prospekt emisyjny Odrtr. w końcu lat 90 )ibyło tam dopiero sformułowane zamierzenie wymiany "wiekowych"silników i doposażenia beemek w nowoczesny sprzęt radiolokacyjny.
Szanowne Kolezanki i Koledzy !
W imieniu Zarzadu Stowarzyszenia prowadzilem i prowadze nadal rozmowy promujace nasze Stowarzyszenie. Dzieki pomocy Prezesa Zwiazku Polskich Armatorow Srodladowych - Pana Zbigniewa Deniusza i Pani dyrektor Magdaleny Roszkowskiej / corki naszego Przyjaciela sw. Witka / udalo mi sie dotrzec do organizatorow Miedzynarodowej Konferencji Gospodarczej : Zegluga Srodladowa w rozszerzonej Unii Europejskiej. Przeprowadzilem bardzo mila rozmowe z Panem mgr Marcinem Breitsprecherem z Zakladu Zeglugi Srodladowej i Gospodarki Wodnej Akademi Morskiej w Szczecinie. Otrzymalem jako przedstawiciel naszego Stowarzyszenia imienne zaproszenia na ta konferencje. Niestety nie bede mogl pojechac do Szczecina mimo, ze bardzo tego chcialem.Obowiazki rodzinne nie pozwalaja mi na ten wyjazd. W moim zastepstwie mial pojechac nasz "ambasador" armator Wiesiek Marcinkowski, ale On z kolei musi pozostac sluzbowo w Niemczech. Ostatecznie Stowarzyszenie reprezentowac bedzie nasz szef Prezes Waldemar Rybicki. Program konferencji zamieszczony jest na samym poczatku tej informacji / prosze kliknac w zalacznik /.
Rejestracja uczestnikow rozpoczyna sie dnia 23-go listopada o godz. 9:30 .
Zycze Wszystkim obecnym na tej konferencji owocnych i milych obrad.
z powazaniem
v-ce Prezes d/s Polonii
Jozef Wegrzyn
Od Koja do Gpspectrum
Dlaczego Warszawa, ano dlatego, że oni niczego nie chcą zauważyć jeśli nie dzieje się to w W-wie. Też mnie to denerwuje, ale musimy mieć kogoś we władzach centralnych by w końcu coś drgnęło w temacie żegluga śródlądowa. W-wa traktuje Szczecin, Wrocław, Kraków za prowincję... pracowałem tam 6 lat i trochę ich poznałem. Ja osobiście nie wyobrażam sobie rozwoju gospodarczego Polski bez odbudowy żeglugi środlądowej, bo to po prostu tani transport.
Pozdrawiam Koj
Ahoj Koj !
Czytasz w moich myslach.Moim marzeniem jest, zeby Stowarzyszenie wprowadzilo do wladz centralnych fachowca absolwenta TZS majacego pojecie w temacie zeglugi srodladowej.
Jest kilku takich kandydatow, ale w tej chwili nie chce o nich mowic.
Wchodzimy w koncu do Europy, ale to Europa do nas przychodzi.
Wlasnie 23 listopada w Szczecinie bedzie to pierwsze duze spotkanie.
Naszym przedstawicielem bedzie Prezes Stowarzyszenia Waldemar Rybicki
dlugoletni praktyk / posiadacz Patentu Renskiego , nazywanego rowniez rzeczna matura / oraz byly wykladowca w najlepszej szkole zeglugi srodladowej w Europie :
Technikum Zeglugi Srodladowej przy ul.Brücknera 10 we Wroclawiu.
Pozdrawiam
v-ce Prezes d/s Polonii
Jozef Wegrzyn
wszystkich komentatorów wita gregor(gpspectrum):
1. Pan Marcin B. wpisał mnie na listę "wolnych słuchaczy" konferencji, a być może w środę potwierdzi jeszcze jedno miejsce - kto by chciał się przylepić????
2. przepraszam za nietakt-źle odczytałem-chodziło o GRUNDI68, następnym razem będę zakładał okulary
3. i jeszcze do koja: jak już tam byłeś, to niewątpliwie masz wiedzę, co i jak należy czynić, aby "warszawka" dała wolną rękę ludziom, którzy coś chcieliby zrobić-popatrz, konferencję udałosię zorganizować w Szczecinie a nie w Aninie, czyli można.
4. i do wszystkich-może trzeba szukać prawników albo "byłych urzędników", którzy potrafią pokazać drogę do osiągnięcia celu-niechby na początek departament w stosownym ministerstwie-ja ze swojej strony sonduję MGM, jak coś to dam znać.
pozdrowienia wszystkim i do zobaczenia 23-go
gregor
Ja osobiście bardzo cieszę się z tej konferencji, jestem pełen podziwu dla ludzi którzy ją zorganizowali. Jednak bez zainteresowania "warszawki" będziemy mieli ( chyba mogę tak napisać) ograniczone możliwości pozyskiwania funduszy na rozwój polskich dróg wodnych. Wszelkie "strategie rozwoju" omijają szerokim łukiem temat żeglugi śródlądowej. Zgadzam się z Tobą trzeba szukać dojść nawet dziwacznych, ale jak mówił Mao "tysiąc ukłuć szpilką i słonia zabije". Pozdrawiam Koj
gregor wita
ja myślę tak:
pozyskiwać fundusze zawsze jest możliwe, gdyż cel mamy zbożny, i jest dużo środków na te cete(transport)przewidzianych, zaś -wedle mojej wiedzy-wykorzystanie jest fatalnie małe. Specjalistów do pisania wniosków i pozyskiwania środków )skutecznie)też nie brakuje, sam znam kilka osób. Jedyne czego na mój ogląd brakuje to organizacji i programu działania, i o to mi cały czas chodzi, jak piszę o konieczności powstania departamentu, o to powinniśmy walczyć i doprowadzić do pomyślnego finału. Sami przecież wiemy najlepiej, gdzie w pierwszej kolejności trzeba zainwestować, aby pokazać wagę i możliwości oraz korzyści-dla wielu stron-płynące z możliwości uprawiania REGULARNEJ żeglugi juz istniejącym taborem na juz istniejących szlakach. A perspektywa poprawy parametrów-to jest kilka dobrych lat ciężkiej pracy po opracowaniu mądrego programu. Powtarzam-FUNDUSZE SĄ, SZLAKI ISTNIEJĄ, SĄ POTRZEBY, a brak jest "ikry" w istniejącym systemie (braku systemu)organizacyjnym do ruszenia z miejsca. I o to biega!!!
pozdrawiam Koja i wszystkich innych sceptyków.
Gregor
Podpisuję się pod tym co napisałeś (oprócz sceptyka) właśnie chodzi mi o tą organizację, by poruszyć "warszawkę". Czeka nas dużo pracy...wszyscy którzy tu zaglądają wiedzą jak wygląda żś w Polsce, ale większość społeczeństwa ( powytarzam się) nie wie.Tylko zorganizowane lobby może to zmienić , ja chylę czoło przed osobą ktora tym pokieruje. Jeśli uda się nam stworzyć prężną organizację to przytoczę słowa klasyka "Alleluja i do przodu.." Pozdrawiam Koj
znowi gregor
przykra wiadomość-na konferencję z braku miejsc organizator (Marcin B.) zarezerwował tylko jedno miejsce dla wolnego słuchacza, zatem nie uda mi się nikogo więcej podciągnąć. Ale odczytuję to również jako sygnał dużego zainteresowania-może to pozytyw???
pozdrawiam i do zobaczenia z tymi, którym się udało
gregor
I wlasnie my Stowarzyszenie chcemy stworzyc takie lobby.
Przeprowadzilismy juz mnostwo rozmow z kolegami absolwentami TZS zajmujacymi wysokie stanowiska poza branza.
Mamy naszych kolegow w ministerstwach i roznych biznesmenow w prywatnych firmach, mamy politykow i aktorow / to prawie ta sama branza, ale nie chce obrazac aktorow /, mamy w Policji, Strazy Pozarnej i Granicznej w armii i w NATO , mamy i w zegludze .....
i musimy ich zebrac w Stowarzyszenie.
Wtedy bedziemy mogli lobbowac ta galaz transportu, ale do Europy musimy wchodzic natychmias i jest szansa we czwartek.
Pozdrawiam
Jozek Wegrzyn
witaj skipper
zatem rozumiem, że masz juz przemyślany, a może nawet spisany w postaci "brudnopisu"projekt "Rozporzadzenia.....'w tej sprawie?
a jeszcze do "koja":
chyba to jakis fluid, bo ich(chińczyków)drogi wodne sa niebotycznie większe od tego wszystkiego co w całej zjednoczonej Europie istnieje, nie mówiąc o "gabarytach"jednostek, jakie Tam mogą uprawiac żeglugę.
Co prawda w Amazonii nie miałem przyjemnosci przebywać, ale z literatury i opowiadań Światowych bywalców wiadomym mi jest, że nawet do 3 000 kilometrów w głąb Amazonki wpływają dziesięciotysięczniki!
czy ktos mógłbt to potwierzdić lub zdementować?
I jak te kilometry i tonaże mają się do DUISBURGA?
Zatem:co możemy zrobić, aby np zestawy zaledwie 2000 ton mogły-poza zalodzeniami-regularnie pływać na trasie do W-wia, a po ew. rozczłonkowaniu nawet do Gliwic?
czy tak dużo brakuje, czy trzeba naprawdę na jeden raz cały program "ODRA-ileśtam"wprowadzac w czyn?
a może da się tutaj zrobić coć metodą małych kroków?
pomysł Ś.p. Witka R. w tej sprawie -moim zdaniem-jest cały czas aktualny i jak najbardziej MOŻLIWY do zrealizowania!!!!!!!!
czekam na Wasz komentarz.
gregor
Witaj Gpspectrum
Bardzo mnie ciekawi pomysł Ś.p. Witka R. ja nie twierdzę,że nic nie da się zrobić małymi krokami, ale czasami ręce opadają np: w Krakowie by wbić pale cumownicze ( na potrzeby żeglugi pasażerskiej) trzeba mieć 21 pozwoleń, procedura załatwiania tego trwa 2 lata. Musi istnieć jakaś organizacja co będzie promować,reklamować i uświadamiać społeczeństwo czym jest żegluga śródlądowa. W tej chwili za obrońców rzek uchodzą faktyczni szkodnicy ( ekolodzy), ale to właśnie oni dostają dotacje z różnych urzędów centralnych.
pozdrawiam koj.
Hi hi ,Witaj gpspectrum, czesc Grzegorz!
Cos mi sie wydaje , ze my sie znamy.Utrzymujesz swoje dane personalne w tajemnicy, ale masz do tego prawo.
Jezeli S.p. Witek R. byl Twoim Przyjacielem to mamy wiele wspolnego.
Oczywiscie Witek byl Przyjacielem nas wszystkich, ale ja mialem przyjemnosc poznac Go poprzez mojego Przyjaciela Mariana Rynkiewicza.
Witek, Andrzej Wlodarczyk i Benek Sonek to byla kiedys
"awangarda mlodego Szczecina".
Podpadlem u nich pod konie lat 70-tych / kiedy bylem sternikiem na statku szkolnym "Westerplatte II" udzielajac wywiadu lokalnej prasie i stwierdzajac, ze naszymi przyjaciolmi i opiekunami jest Zegluga Szczecinska na czele z dyr.Igielskim.
Musialem sie pozniej tlumaczyc na lamach " Zeglarza Odrzanskiego" redaktorowi Tadkowi Sobiegrajowi.
A wracajac do "brudnopisu" i "Rozporzadzenia..." to takie koncepcje istnieja, ale zbyt wczesnie jest o nich publicznie mowic.
Pozdrawiam "awansowany" wczoraj
I oficer-Kiniol
cześć skipper, a może powinienem pisac Skipper,
jestes blisko "deszyfracji", tenkierunek jest poprawny,
ad rem, Andrzej i Benek to jest własnie ta ekipa, która zaraziła mnie pasja
i nie odpuszczę, az do "piachu"
pozdrawiam i do zobaczenia jutro
grzegorz
witam, na gorąco po konferencji
pozwólcie, drodzy moi ŁODZIARZE, że z właściwym komentarzem powstrzymam sie do jutra, bo muszę troszkę ochłonąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Toz to totalna kompromitacja-spotkaliśmy sie z profesjonalistami z krajów, w których ZŚ istnieje od lat, i którzy mogą deliberowac i lobbować na rzecz jej rozwoju i wzrostu rangi w poszczególnych krajach członkowskich, a tymczasem jedyne co MY możemy zrobić-to jest mój odbiór POLSKIEJ części wystąpień-to "SKOMLEĆ" do niewiadomo kogo o ewentualną reanimację, żeby nie powiedziec o zmartwychwstanie(Panie, wybacz)żeglugi w centralnie położonym duzym kraju europejskim, a najbardziej Żałosne jest to, że w dalszym ciągu-jak oznajmił był POSEŁ-nie ma adresata tych próśb, brak jest teoretycznego chociazby beneficjenta możliwych do pozyskania funduszy, i chyba najlepiej dla decydentów byłoby, gdyby wszystkie firmy ŻŚ wyniosły sie z kraju, bo mieliby święty spokój!!!!
powiem wam wszystkim-to jest szok!!!!!!!!!!, i widziałem w oczach naszych zagranicznych gości zaskoczenie i konsternację, bo chyba nawet oni nie spodziewali sie tak dramatycznej oceny stanu żeglugi przez nas samych.
drugi szok-nie było najważniejszego moim zdaniem postulatu-a sam nie śmiałem go przedstawić, bo grono reprezentantów naszej Zeglugi było zacne-iżby ten stan w trybie natychmiastowym w sensie formalnym zmienić. obawiam się zatem, że w maju oprzyszłego roku znowu, jak już kilkadziesiąt razy spotkamy się powiemy to samo i rozejdziemy się!!!!!!!
wstyd wobec gości, Hańba NAM,
bywajcie, do lepszych czasów.
gregor
Czy zatem lepiej, ze wyjechalem na urlop z wnuczka ?
Ja znam to z autopsji i wiem, ze na Zachodzie sa profesjonalisci.
Mialem przyjemnosc poznac kilku niemieckich bonsow tej branzy.
Kiedys dyrektor TZS pan Tadeusz Ciesla powiedzial do nas tak :
"..Afryka nie je bo nie pracuje.Nie pracuje bo nie je.Niemniej jednak trzeba zaczac od pracy..."
Musimy od czego zaczac.Zaczniej od pracy w naszym Stowarzyszeniu.
I Oficer-Kiniol
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Trzeba w Ministerstwie Transportu najpierw powołać departament żeglugi śródlądowej i powołać na szefa kompetentną osobę. Musi też ulec zmienie polityka zagraniczna obarczona w obecnym układzie poważną germanofobią. Bez współpracy z najpoważniejszym dla nas partnerem do spraw żeglugi śródlądowej - Niemcami - nic nie zwojujemy.
akurat jestem ze szczecina, zatem można liczyć na moją obecność na tejże konferencji, o ile nie jest tam zarezerwowany wstęp tylko dla VIP-ów i za specjalnymi zaproszeniami
wrażenia prześlę natychmiast po konferencji
pozdrawiam wszystkich
gregor
potwierdzam Apisowi, że chyba jedynym logicznym rozwiązaniem "kompletnego desinterresmant" w naszych sprawach jest powołanie departamentu-jak wcześniej pisałem zgłosiłem to do MGM, ale-zgodnie z wcześniejszymi uwagami-odpowiedzi brak (nawet typu "całuj się sam w łokieć").
osobiście wątpię, ale jeszcze nie straciłenm nadzieii-bo wtedy to już tylko do piachu-, że nowe ekipy powyborcze zechcą chociazby posłuchać o tych sprawach, a jak Bozia da-to może i coś w tym temacie zrobią.
sam na jednego takiego głosowałem, ale nie wiem jaki bedzie wynik, zatem-róbmy swoje.!!!???(czyli co???0
gregor
Jeśli zechcesz - napisz potem newsa ("Dodaj newsa") - będziemy wdzięczni za relację z pierwszej ręki.
Ale jesli się uda - będzie super, grundi68 !. Wtedy zamieścimy newsa z fotkami....
a juz zauwazone na miedzynarodowym Forum.
Dostalismy imienne zaproszenie do udzialu w szczecinskiej Konferencji.
Jest to niezwykle cenne dla Nas wyroznienie.Przeciez to wlasnie My chcemy lobbowac polska zegluge srodladowa w Europie gdzie jest od lat zauwazalna oraz przede wszystkim w Polsce.
Szkola do ktorej chodzilismy byla najlepsza w Europie.
Pozwolilem sobie na taki komplement-slogan na IV Zjezdzie Absolwentow.
Trzeba od podstaw rozpoczac szkolenie
/ tym razem na najwyzszym europejskim poziomie uwzgledniajacym najnowsze osiagniecia techniki oraz bdb znajomosc jezyka niemieckiego /
wlasnie u nas we Wroclawiu kolebce szkolnictw srodladowego .
Dlatego nasz reprezentant Prezes Stowarzyszenia Waldek Rybicki
zamanifestuje Nasza europejska obecnosc. Załozyłem taki temat na forum, abyśmy mogli podyskutować "szeroko i głęboko"
v-ce Prezes d/s Polonii
Jozef Wegrzyn
Super ze Stowarzyszenie zaczyna byc dostrzegane i traktowane (mam nadzieje) jako powazny partner. Oczywiscie wiele pracy przed Stowarzyszeniem i tymi ktorzy beda je popierac.
A propos jezyka - zdaje sie ze oficialnym jezykiem EU jest angielski.
Prawdopodobnie nauke tego jezyka powinno stowarzyszenie popierac.
Pozdrowienia
Roman Marut
.... Sowie in Deutch....
Best regards!
Masz racje, ze jezykiem U.E. jest angielski, ale w zegludze srodladowej takim wlasnie est j.niemiecki.
Jedynie we Francji nie idzie sie inaczej dogadac jak po francusku.
Dlatego tez napisalem, ze powinno sie polozyc duzy nacisk na nauke j.niemieckiego w szkolach zeglugi.
Przesylam pozdrowienia do dalekiej, ale w intrnecie bliskiej nam Canady.
Jozek Wegrzyn
dzięki za dobre słowo od Apisa.
Mam Nadzieję, że również KTOŚ ze Związku Armatorów Żeglugi Śródladowej zaszczyci swoją obecnością tę imprezę, w każdym razie nie wyobrazam sobie, aby tak nie było.
PS: Jeszcze raz pytam, czy do "bytności" na tej konferencji jest potrzebne jakieś formalne zaproszenie, jeśli tak to z poziomu dyrektorów Urzędu Morskiego w Szczecinie jestem w stanie coś takiego załatwić, a jak sie nie da, to nawet od Kolegi Morynia tez mogę coś wycyganić.
i jeszcze moja techniczna uwaga co do komunikacji: jestem b. słaby w sztuczkach komputerowych, i nawet nie potrafię odczytac tego, co pod moją ikonką miga jako nowa wiadomość, zatem niech KTOŚ mnie uprzejmie poinstruuje, co mam teraz zrobić.
PS2 pytanie do kogoś ważnego w tym gronie: czy były już jakieś formalne podejścia do MGM (jakkolwiek niedługo ono istnieje), w sprawie "uformalizowania"istnienia czegoś tak egzotycznego jak nasza żegluga w świadomości PAŃSTWOWYCH decydentów?
Obawiam się, że tak - obowiązują zaproszenia ale być może na posiedzenia zmknięte.
Nie zaszkodzi zaopatrzyć się w "inne metody"
Kiedy masz "Nową Wiadomość" - po prostu kliiknij w tę kopertkę i zostaniesz przeniesiony do swojej skrzynki. Tam (kliając w temat wiadomości) ją otworzysz i przeczytasz.
Prościtkie - nie łam się ! Z nami zawojujesz komputer i nie tylko
Do MGM jeszcze nie robilismy podejść ale takie są nasze statutowe cele jako Stowarzyszenia....
nie wiem kto to GUNDI, ale cos mu powiem:
jeszcze na początku 90-tych lat ze Św. pam. Witkiem Roszkowskim rozpoczelismy proces "radaryzacji" taboru, i wiekszość BM-ek oraz Bizonów "zalewowych' posiadałała taki osprzęt.
na dziś kwestia "inwestowania", to jest wydatkowania kilkuset złotych na jednostke normalnie nie stanowi problemu(jedna srednia imprezka w domu), aby posiadać radar lub GPS.
zatem:
jeśli na jednostkach "ODRATRANS" występuja braki tego osprzętu, to oznacza po prostu dywersję.
Z całym szacunkiem-GUNDI-nie należy robic wideł z igły, bo sa zdecydowanie ważniejsze i cięższe kalibrowo sprawy do załatwienia, aniżeli ważne-nie ukrywam-sprawy osprzętowienia jednostek, chociazby w imie bezpieczeństwa uprawiania żeglugi.
pozdrawiam i do zobaczenia na konferencji
gregor
a z jakiego -do diabła-powodu warszawa-prowincja zeglugowa-miałaby byc miejscem takich konferencji, a nie serce Polskiej Żeglugi Śródlądowej Szczecin????, nie umniejszając "odciętych od Swiata pozostałych miast naszego wspaniale "uwodnionego" kraju.
popatrz na mapę-z góry na dół, w dwóch korytach Odry i wisły oraz w połowie Bugu w układzie północ-południe:
szlak bałtycki, Warta i kanał bydgoski w centrum oraz prawie istniejące przejście Odra/Wisła na południu kraju- gdie jeszcze na Świecie istnieja w granicach jednego państwa tak dogodne warunki naturalne(w 80-ciu%tach), i do tego w granicach państwa tranzytowego Pn/Pd-W/Z.
Ile siły i zaparcia trzeba było0 włożyć, aby tak dobra sytuację "spierd......', bno inaczej tego nie można nazwać.
co musieli zrobic niemcy-wykopali Mittelland, a my nie musieliśmy-mamy warte i Bug.
czy jeszcze trzeba argumentów do zainocjowania zmian tego stanu?????????????????
A co pwiesz na wyniki powodzi 97!!!!!!!
przeciez poniesione przez NAS wszystkich koszty niwelacji skutków to chyba zaledwie kilka procent wartości nakładów na zrobienie drogi wodnej Śląsk-Świnoujscie, a przy okazji-a może przede wszystkim- uniknięcie następnych katastrof, a MY (Łodziarstwo)przy okazji moglibyśmy cały rok pływać na 1.8 metra albo i więcej.
zatem-do ciebie i innych bez odniesień osobistych-zróbmy cokolwiek,aby zbudować osobny departament dla naszych spraw.
pozdrawiam -w emocjach-gregor
GRUNDI68 miało być ..... to ja się pomyliłem w treści newsa. Ostatnio łapy przyrastaja mi do klawiatury. Nie sądziłem, że mój pomysł na stronę o żegludza aż TAK sie sprawdzi. Dziękuję wam wszystkim!.
W imieniu Zarzadu Stowarzyszenia prowadzilem i prowadze nadal rozmowy promujace nasze Stowarzyszenie. Dzieki pomocy Prezesa Zwiazku Polskich Armatorow Srodladowych - Pana Zbigniewa Deniusza i Pani dyrektor Magdaleny Roszkowskiej / corki naszego Przyjaciela sw. Witka / udalo mi sie dotrzec do organizatorow Miedzynarodowej Konferencji Gospodarczej : Zegluga Srodladowa w rozszerzonej Unii Europejskiej. Przeprowadzilem bardzo mila rozmowe z Panem mgr Marcinem Breitsprecherem z Zakladu Zeglugi Srodladowej i Gospodarki Wodnej Akademi Morskiej w Szczecinie. Otrzymalem jako przedstawiciel naszego Stowarzyszenia imienne zaproszenia na ta konferencje. Niestety nie bede mogl pojechac do Szczecina mimo, ze bardzo tego chcialem.Obowiazki rodzinne nie pozwalaja mi na ten wyjazd. W moim zastepstwie mial pojechac nasz "ambasador" armator Wiesiek Marcinkowski, ale On z kolei musi pozostac sluzbowo w Niemczech. Ostatecznie Stowarzyszenie reprezentowac bedzie nasz szef Prezes Waldemar Rybicki. Program konferencji zamieszczony jest na samym poczatku tej informacji / prosze kliknac w zalacznik /.
Rejestracja uczestnikow rozpoczyna sie dnia 23-go listopada o godz. 9:30 .
Zycze Wszystkim obecnym na tej konferencji owocnych i milych obrad.
z powazaniem
v-ce Prezes d/s Polonii
Jozef Wegrzyn
Dlaczego Warszawa, ano dlatego, że oni niczego nie chcą zauważyć jeśli nie dzieje się to w W-wie. Też mnie to denerwuje, ale musimy mieć kogoś we władzach centralnych by w końcu coś drgnęło w temacie żegluga śródlądowa. W-wa traktuje Szczecin, Wrocław, Kraków za prowincję... pracowałem tam 6 lat i trochę ich poznałem. Ja osobiście nie wyobrażam sobie rozwoju gospodarczego Polski bez odbudowy żeglugi środlądowej, bo to po prostu tani transport.
Pozdrawiam Koj
Czytasz w moich myslach.Moim marzeniem jest, zeby Stowarzyszenie wprowadzilo do wladz centralnych fachowca absolwenta TZS majacego pojecie w temacie zeglugi srodladowej.
Jest kilku takich kandydatow, ale w tej chwili nie chce o nich mowic.
Wchodzimy w koncu do Europy, ale to Europa do nas przychodzi.
Wlasnie 23 listopada w Szczecinie bedzie to pierwsze duze spotkanie.
Naszym przedstawicielem bedzie Prezes Stowarzyszenia Waldemar Rybicki
dlugoletni praktyk / posiadacz Patentu Renskiego , nazywanego rowniez rzeczna matura / oraz byly wykladowca w najlepszej szkole zeglugi srodladowej w Europie :
Technikum Zeglugi Srodladowej przy ul.Brücknera 10 we Wroclawiu.
Pozdrawiam
v-ce Prezes d/s Polonii
Jozef Wegrzyn
1. Pan Marcin B. wpisał mnie na listę "wolnych słuchaczy" konferencji, a być może w środę potwierdzi jeszcze jedno miejsce - kto by chciał się przylepić????
2. przepraszam za nietakt-źle odczytałem-chodziło o GRUNDI68, następnym razem będę zakładał okulary
3. i jeszcze do koja: jak już tam byłeś, to niewątpliwie masz wiedzę, co i jak należy czynić, aby "warszawka" dała wolną rękę ludziom, którzy coś chcieliby zrobić-popatrz, konferencję udałosię zorganizować w Szczecinie a nie w Aninie, czyli można.
4. i do wszystkich-może trzeba szukać prawników albo "byłych urzędników", którzy potrafią pokazać drogę do osiągnięcia celu-niechby na początek departament w stosownym ministerstwie-ja ze swojej strony sonduję MGM, jak coś to dam znać.
pozdrowienia wszystkim i do zobaczenia 23-go
gregor
ja myślę tak:
pozyskiwać fundusze zawsze jest możliwe, gdyż cel mamy zbożny, i jest dużo środków na te cete(transport)przewidzianych, zaś -wedle mojej wiedzy-wykorzystanie jest fatalnie małe. Specjalistów do pisania wniosków i pozyskiwania środków )skutecznie)też nie brakuje, sam znam kilka osób. Jedyne czego na mój ogląd brakuje to organizacji i programu działania, i o to mi cały czas chodzi, jak piszę o konieczności powstania departamentu, o to powinniśmy walczyć i doprowadzić do pomyślnego finału. Sami przecież wiemy najlepiej, gdzie w pierwszej kolejności trzeba zainwestować, aby pokazać wagę i możliwości oraz korzyści-dla wielu stron-płynące z możliwości uprawiania REGULARNEJ żeglugi juz istniejącym taborem na juz istniejących szlakach. A perspektywa poprawy parametrów-to jest kilka dobrych lat ciężkiej pracy po opracowaniu mądrego programu. Powtarzam-FUNDUSZE SĄ, SZLAKI ISTNIEJĄ, SĄ POTRZEBY, a brak jest "ikry" w istniejącym systemie (braku systemu)organizacyjnym do ruszenia z miejsca. I o to biega!!!
pozdrawiam Koja i wszystkich innych sceptyków.
Gregor
przykra wiadomość-na konferencję z braku miejsc organizator (Marcin B.) zarezerwował tylko jedno miejsce dla wolnego słuchacza, zatem nie uda mi się nikogo więcej podciągnąć. Ale odczytuję to również jako sygnał dużego zainteresowania-może to pozytyw???
pozdrawiam i do zobaczenia z tymi, którym się udało
gregor
Przeprowadzilismy juz mnostwo rozmow z kolegami absolwentami TZS zajmujacymi wysokie stanowiska poza branza.
Mamy naszych kolegow w ministerstwach i roznych biznesmenow w prywatnych firmach, mamy politykow i aktorow / to prawie ta sama branza, ale nie chce obrazac aktorow /, mamy w Policji, Strazy Pozarnej i Granicznej w armii i w NATO , mamy i w zegludze .....
i musimy ich zebrac w Stowarzyszenie.
Wtedy bedziemy mogli lobbowac ta galaz transportu, ale do Europy musimy wchodzic natychmias i jest szansa we czwartek.
Pozdrawiam
Jozek Wegrzyn
zatem rozumiem, że masz juz przemyślany, a może nawet spisany w postaci "brudnopisu"projekt "Rozporzadzenia.....'w tej sprawie?
a jeszcze do "koja":
chyba to jakis fluid, bo ich(chińczyków)drogi wodne sa niebotycznie większe od tego wszystkiego co w całej zjednoczonej Europie istnieje, nie mówiąc o "gabarytach"jednostek, jakie Tam mogą uprawiac żeglugę.
Co prawda w Amazonii nie miałem przyjemnosci przebywać, ale z literatury i opowiadań Światowych bywalców wiadomym mi jest, że nawet do 3 000 kilometrów w głąb Amazonki wpływają dziesięciotysięczniki!
czy ktos mógłbt to potwierzdić lub zdementować?
I jak te kilometry i tonaże mają się do DUISBURGA?
Zatem:co możemy zrobić, aby np zestawy zaledwie 2000 ton mogły-poza zalodzeniami-regularnie pływać na trasie do W-wia, a po ew. rozczłonkowaniu nawet do Gliwic?
czy tak dużo brakuje, czy trzeba naprawdę na jeden raz cały program "ODRA-ileśtam"wprowadzac w czyn?
a może da się tutaj zrobić coć metodą małych kroków?
pomysł Ś.p. Witka R. w tej sprawie -moim zdaniem-jest cały czas aktualny i jak najbardziej MOŻLIWY do zrealizowania!!!!!!!!
czekam na Wasz komentarz.
gregor
Bardzo mnie ciekawi pomysł Ś.p. Witka R. ja nie twierdzę,że nic nie da się zrobić małymi krokami, ale czasami ręce opadają np: w Krakowie by wbić pale cumownicze ( na potrzeby żeglugi pasażerskiej) trzeba mieć 21 pozwoleń, procedura załatwiania tego trwa 2 lata. Musi istnieć jakaś organizacja co będzie promować,reklamować i uświadamiać społeczeństwo czym jest żegluga śródlądowa. W tej chwili za obrońców rzek uchodzą faktyczni szkodnicy ( ekolodzy), ale to właśnie oni dostają dotacje z różnych urzędów centralnych.
pozdrawiam koj.
Cos mi sie wydaje , ze my sie znamy.Utrzymujesz swoje dane personalne w tajemnicy, ale masz do tego prawo.
Jezeli S.p. Witek R. byl Twoim Przyjacielem to mamy wiele wspolnego.
Oczywiscie Witek byl Przyjacielem nas wszystkich, ale ja mialem przyjemnosc poznac Go poprzez mojego Przyjaciela Mariana Rynkiewicza.
Witek, Andrzej Wlodarczyk i Benek Sonek to byla kiedys
"awangarda mlodego Szczecina".
Podpadlem u nich pod konie lat 70-tych / kiedy bylem sternikiem na statku szkolnym "Westerplatte II" udzielajac wywiadu lokalnej prasie i stwierdzajac, ze naszymi przyjaciolmi i opiekunami jest Zegluga Szczecinska na czele z dyr.Igielskim.
Musialem sie pozniej tlumaczyc na lamach " Zeglarza Odrzanskiego" redaktorowi Tadkowi Sobiegrajowi.
A wracajac do "brudnopisu" i "Rozporzadzenia..." to takie koncepcje istnieja, ale zbyt wczesnie jest o nich publicznie mowic.
Pozdrawiam "awansowany" wczoraj
I oficer-Kiniol
jestes blisko "deszyfracji", tenkierunek jest poprawny,
ad rem, Andrzej i Benek to jest własnie ta ekipa, która zaraziła mnie pasja
i nie odpuszczę, az do "piachu"
pozdrawiam i do zobaczenia jutro
grzegorz
pozwólcie, drodzy moi ŁODZIARZE, że z właściwym komentarzem powstrzymam sie do jutra, bo muszę troszkę ochłonąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Toz to totalna kompromitacja-spotkaliśmy sie z profesjonalistami z krajów, w których ZŚ istnieje od lat, i którzy mogą deliberowac i lobbować na rzecz jej rozwoju i wzrostu rangi w poszczególnych krajach członkowskich, a tymczasem jedyne co MY możemy zrobić-to jest mój odbiór POLSKIEJ części wystąpień-to "SKOMLEĆ" do niewiadomo kogo o ewentualną reanimację, żeby nie powiedziec o zmartwychwstanie(Panie, wybacz)żeglugi w centralnie położonym duzym kraju europejskim, a najbardziej Żałosne jest to, że w dalszym ciągu-jak oznajmił był POSEŁ-nie ma adresata tych próśb, brak jest teoretycznego chociazby beneficjenta możliwych do pozyskania funduszy, i chyba najlepiej dla decydentów byłoby, gdyby wszystkie firmy ŻŚ wyniosły sie z kraju, bo mieliby święty spokój!!!!
powiem wam wszystkim-to jest szok!!!!!!!!!!, i widziałem w oczach naszych zagranicznych gości zaskoczenie i konsternację, bo chyba nawet oni nie spodziewali sie tak dramatycznej oceny stanu żeglugi przez nas samych.
drugi szok-nie było najważniejszego moim zdaniem postulatu-a sam nie śmiałem go przedstawić, bo grono reprezentantów naszej Zeglugi było zacne-iżby ten stan w trybie natychmiastowym w sensie formalnym zmienić. obawiam się zatem, że w maju oprzyszłego roku znowu, jak już kilkadziesiąt razy spotkamy się powiemy to samo i rozejdziemy się!!!!!!!
wstyd wobec gości, Hańba NAM,
bywajcie, do lepszych czasów.
gregor
Ja znam to z autopsji i wiem, ze na Zachodzie sa profesjonalisci.
Mialem przyjemnosc poznac kilku niemieckich bonsow tej branzy.
Kiedys dyrektor TZS pan Tadeusz Ciesla powiedzial do nas tak :
"..Afryka nie je bo nie pracuje.Nie pracuje bo nie je.Niemniej jednak trzeba zaczac od pracy..."
Musimy od czego zaczac.Zaczniej od pracy w naszym Stowarzyszeniu.
I Oficer-Kiniol