Droga wodna E-70Drukuj

Jest list intencyjny w sprawie modernizacji Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70. Podpisali go w Kadynach koło Elbląga przedstawiciele sześciu województw. To dopiero pierwszy krok do stworzenia szlaku żeglugowego z Kędzierzyna do Elbląga. Kolejny to powstanie spółki, która będzie się starała o unijne pieniądze na ten cel. A potrzeba sporo, bo inwestycja kosztować ma 11 milionów złotych.

To symboliczne podpisanie porozumienia pomiędzy przedstawicielami sześciu województw. Pierwszy krok do ogromnej inwestycji. Międzynarodowa Droga Wodna E-70, dokładniej jej polska część, ma biec z Niemiec Wartą, Notecią, Kanałem Bydgoskim aż do Zalewu Wiślanego. W sumie ponad 470 kilometrów szlaku żeglownego. Pogłębione zostaną rzeki i kanały. Wyremontowane mają być ich umocnienia, a śluzy i mosty zwodzone budowane będą od nowa.

Problem jednak w tym, że część terenów wokół planowanego szlaku objęta jest ochroną - chodzi o program Natura 2000 - co może, ale nie musi, opóźnić inwestycję.

W pracach uczestniczą przedstawiciele sześciu województw. Wszyscy wierzą, że powstanie drogi wodnej ożywi nie tylko ruch turystyczny, ale też przemysł stoczniowy. W Polsce drogą wodną transportowanych jest obecnie tylko 1% towarów. W Niemczech czy Holandii kanałami aż jedna-piąta.

Pierwsze prace modernizacyjne wodnej drogi E-70 na Warmii i Mazurach mają się rozpocząć w przyszłym roku.

TVP Olsztyn 22/07/2008
matt
#1 | przylodz w 29.07.2008 18:43
E-70! Rozgrzany jak cegła, czerwony jak piec, chcę ją mieć! Muszę ją mieć!
Od gadania nic nam nie przybędzie. Chcę widzieć, jak to się buduje i nie stoi w 80% zaawansowana inwestycja (jak np. stopień wodny w Malczycach). Dobrze choć, że takie nowinki pobudzają naszą wyobraźnię, ale też i ironiczny śmiech niedowierzania...
#2 | Apis w 29.07.2008 18:57
Sezon ogórkowy pobudza wyobraźnię szczurów lądowych. Chętnie więc piszą o "mokrych tematach". Mokre bywa też jednak często śliskie:

Problem jednak w tym, że część terenów wokół planowanego szlaku objęta jest ochroną - chodzi o program Natura 2000 - co może, ale nie musi, opóźnić inwestycję.

Niech no tylko "zieloni" wrócą z "zielonej trawki"....
#3 | koj w 30.07.2008 09:05
Jednym zdaniem, pożyjemy-zobaczymy.
1. Może jest to takie działanie pozorne, by wykazać się, że w Polsce coś o rzekach się myśli...
2. Może ciśnienie z krajów położonych za Odrą jest coraz większe i wręcz te działania są wymuszone na naszych władzach ( UE przyszła i będzie upominać się o swoje) Jakoś trudno sobie wyobrazić kraj w środku Europy będący dziurą transportową...
#4 | przylodz w 30.07.2008 14:31
Kolego Koj. Masz bardzo celne spostrzeżenia. Trudno nie przyznać Ci racji. Myślę podobnie. Pozdrawiam, bardzo bluesowo. Adam.Grin

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.

Oceny

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.

Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies