Jest list intencyjny w sprawie modernizacji Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70. Podpisali go w Kadynach koło Elbląga przedstawiciele sześciu województw. To dopiero pierwszy krok do stworzenia szlaku żeglugowego z Kędzierzyna do Elbląga. Kolejny to powstanie spółki, która będzie się starała o unijne pieniądze na ten cel. A potrzeba sporo, bo inwestycja kosztować ma 11 milionów złotych.
Od gadania nic nam nie przybędzie. Chcę widzieć, jak to się buduje i nie stoi w 80% zaawansowana inwestycja (jak np. stopień wodny w Malczycach). Dobrze choć, że takie nowinki pobudzają naszą wyobraźnię, ale też i ironiczny śmiech niedowierzania...
Problem jednak w tym, że część terenów wokół planowanego szlaku objęta jest ochroną - chodzi o program Natura 2000 - co może, ale nie musi, opóźnić inwestycję.
Niech no tylko "zieloni" wrócą z "zielonej trawki"....
1. Może jest to takie działanie pozorne, by wykazać się, że w Polsce coś o rzekach się myśli...
2. Może ciśnienie z krajów położonych za Odrą jest coraz większe i wręcz te działania są wymuszone na naszych władzach ( UE przyszła i będzie upominać się o swoje) Jakoś trudno sobie wyobrazić kraj w środku Europy będący dziurą transportową...