Ruszyła budowa mostu Rędzińskiego. Przeprawa ma być gotowa już za dwa lata. To będzie najdłuższy w Polsce i jeden z najdłuższych w Europie mostów zawieszonych na jednym pylonie. Most Rędziński ma być częścią przyszłej autostradowej obwodnicy Wrocławia. Przeprawa będzie miała 612 metrów długości, a razem z dojazdowymi estakadami - prawie dwa kilometry. W każdym kierunku kierowcy będą mieli do dyspozycji trzy pasy ruchu.




| Niesamowite! | 100% | [4 głosów] | |
| Bardzo dobre | 0% | [Brak głosów] | |
| Dobre | 0% | [Brak głosów] | |
| Średnie | 0% | [Brak głosów] | |
| Słabe | 0% | [Brak głosów] |
Faktycznie - można zapytać, dlaczego w tym, a nie tamtym miejscu, zaplanowano budowę mostu.
Może koszty nie mają znaczenia ????????
Musi być najdłuższy i naj, naj, - skąd my to już znamy ?
"Gdzie w Polsce jest najdłuższy most - w Wąchocku! - sołtys kazał budować wzdłuż Wisły."
Nie myślałem, że kiedykolwiek w realnym świecie powstanie taki projekt, tymbardziej, że w związku z zaniedbaniami mamy tyle inych pilnych inwestycji - nie tylko na Odrze.
słowa: "świat się śmieje"... Trudno oprzeć sie wrażeniu, że zarówno ten jak i Most Milenijny zbudowano w oparciu o jakąś antylogikę.
Ten, który projektował i ten, który zatwierdzał to absurdalne cudo do myślenia używają chyba nie tej głowy... Chociaż ten organ, który mam na myśli zrobiłby to chyba mądrzej. Przecież ogólnie wiadomo, że nie jest ważne jaki długi - ważne jak długo stoi....
Oczywiście most!
Błyskawiczny rozwój ... tylko czego ?
Prezentowane zdjęcie satelitarne pokazuje z wysoka jak wielka głupota towarzyszy tej "inwestycji".
No cóż, odpowiednie tytuły (też naukowe) to wspaniałe wytłumaczenie tego co nowe, dziwne a czasami głupie.
Dobry lekarz to przede wszystkim nie szkodzi, dobry inżynier nie burzy, od tego są minerzy, dobry naukowiec...no tak...samo życie.
Tak się składa, że bywam w tych śluzach bardzo często, dlatego też mam okazję oglądać z dołu to co chcą tu zrobić ludzie od górnolotnych "inwestycji".
Z pozyskanych informacji wiem, że podpory technologiczne mają być stawiane co 30 metrów.Pytam już teraz projektanta i wykonawcę; jak chcą zrealizować ten zamiar skoro komora śluzy ma 25 metrów szerokości użytkowej. Zachodnia komora śluzowa jest konstrukcji murowanej, a zatem nie można zbliżać się z nadmiernymi naciskami do jej krawędzi. Ponad to komora posiada podziemne kanały przepływowe nie przewidziane do przenoszenia pionowych nacisków.
Próba wskazania rozwiązania kompromisowego poprzez czasowe zasypanie piaskiem to sypanie piasku w oczy.
Panowie, dno komory nie może przenosić obciążeń pionowych bo popęka, a następnie woda dokończy dzieła zniszczenia, tyle tylko, że Was już nie będzie na terenie tego stopnia wodnego.
W swoim marynarskim życiu widziałem wiele mostów, przy budowie wielu mostów pracowałem, ale ten most jest szczytem zaślepienia "inwestycyjnego".
Panowie, macie ambicje budowania czegoś wielkiego - brawo, budujcie, nie niszczcie jednak tego co jest. Nie niszczcie tego co jest znacznie droższe od waszego ...mostu.
Tu jest wodna arteria komunikacyjna, jest już od dawna i tu musi pozostać.
To Wy macie OBOWIĄZEK znalezienia prawidłowego rozwiązania Waszego problemu.
Przesuńcie się ze swoim mostem 150 metrów na północ do dolnego awanportu i tam budujcie ile chcecie podpór (oczywiście czasowych).
Geometria autostrady nie straci nic na takiej zmianie, a stopień wodny będzie mógł służyć przez następne setki lat. Ten stopień wodny to zabytek. Pytam; czy planowane działania są uzgodnione z Konserwatorem Zabytków ?
Jak pisze POLSKA Gazeta Wrocławska; most będzie naszpikowany nowinkami technicznymi, takimi jak np. całodobowy monitoring śledzący różne bardzo ważne dla bezpieczeństwa mostu parametry.
Pytam już dzisiaj projektanta mostu; czego się boi, skoro most jest sztandarową jego pracą ?
Ja widzę już teraz, że tak posadowiony most to duże ryzyko.
Most jest zlokalizowany w miejscu dużej agresywności wody w rzece, szczególnie przy jej wysokich stanach. Pamiętna powódź 1997 roku pokazała co to jest woda i jaką posiada moc. Może Pan Profesor już zapomniał, a może Jego projekt jest projektem krótkoterminowym?
Oglądając plany i analizując zamierzenia wykonawcy jestem bardzo zaniepokojony takim stanem rzeczy.
Jestem przekonany, że jest jeszcze tyle czasu aby naprawić błędy, błędy które mogą skutkować czymś nieprzewidzianym w dokumentacji projektowej i wykonawczej...
Pani Profesorze, wiemy jak buńczucznie zachowuje się Pan odwiedzając plac budowy, przypominamy jednak, że jedno życie ludzkie jest więcej warte niż kilka mostów.
Pański projekt przewiduje tylko jeden filar i to na wyspie narażonej na agresywne działanie poszuru (dolna woda jazu), z drugiej strony na działania inne (???) wynikające z pracy śluz.
Te gorące refleksje pozostawiam przemyśleniom ludzi odpowiedzialnym za tą inwestycję.
P.S. Do Administratora Strony.
Jestem zdania, że zarówno tekst jak i komentarze odnoszące się do tego zagadnienia powinny w trybie pilnym znaleźć się w odpowiednich instytucjach mających wpływ na dalszy przebieg tej inwestycji, a szczegółowe i transparentne informacje powinny być przekazane do opinii publicznej.
Jestem też zdania, że powiadomienie PROKURATURY o możliwości popełnienia przestępstwa w zakresie budownictwa lądowego, czy hydrotechnicznego zaowocuje prawidłowością dalszego przebiegu inwestycji.
Z poważaniem Czesław Szarek kpt. ż. śr. Członek ZPAŚ.
Kapitan Szarek ma rację: potrafimy sie obronić przed najeźdźcą, okupantem i powodzią. Konsolidujemy się, potrafimy być ... SOLIDARNI. Nie potrafimy obronić się nami samymi, a ściślej przed facetami z twardą głową i miękkim .... mostem (mosteczkiem, kładką?). Brawo, Bravo
Ale to - niestety - epidemia tej odmiany kompleksów w Polsce: wszyscy "na stołkach" chcą zrobić coś wielkiego - czasem głupota pomysłu jest równie olbrzymia jak to "wielkie coś". Staropolskie przysłowie mówi" "Dlaczegoś biedny? Boś głupi..." Gdyby głupota świeciła - Wrocław nie potrzebowałby w nocy oświetlenia... Rozjaśniłyby jego nocne niebo Marina Port Popowice i dwa Mosty. Jako że wszystkie te miejsca leżą blisko siebie - siła świecenia będzie porównywalna z mocą lasera...
Mieszkam w Anglii. W Londynie jest też Most Milenijny (dla pieszych). To na poniższym zdjęciu satelitarnym czwarty od prawej. Tu na odcinku równym odległości między wrocławskimi "pomnikami" jest aż 10 mostów i bogaci Anglicy zbudowali je prostopadle do brzegów, a nie po skosie więc mosty nie mają kilometrowych długości, a Tamiza jest szersza od Odry!
Jak długo biedny naród będzie płacił podatkami za intelektualne i inwestycyjne ekscesy nawiedzonych? Pytanie retoryczne... Zapewne do czasu, aż znów wpadniemy w ekonomiczną zależność od "bogatych bo mądrych" sąsiadów. Dziś to może się odbyć bezkrwawo i bez zaborów. "Najeźdźcy" po prostu poczekają, aż zbudujemy jeszcze kilka takich "szczytów głupoty" jak te mosty, sławetny peron.
Dobrze, że objaśniasz znaczenie terminu POSZUR, bo już rzadko kto wiedziałby o co chodzi. Przekonałem się nie tak dawno, że zdawaćby się mogło "profesjonalista", nie wiedział czym jest na pogłębiarce kubłowej TURAS.
Pozdrawiam Cię Czesławie - Adam bardzo dziś życzliwy
Chyba to nic z tego nie wyjdzie - z tego mostu. A to dlatego, "ochroniarze"ptaków nie dopuszczą, aby liny zagradzały lotom ptaków..
Ptaki będą "rozbijały" się o liny, będą kaleczyły sobie skrzydła. Mieszkańcy wyspy - Rędzinianie będą mieli kłopot. Co zdobić z padłymi ptakami ? Co zrobić z rannymi ?
A "CI" co będą przepływać ostrożnie pod mostem, muszą mieć tzw. "kaczorki" do wyławiania ptaszków z wody... he,he,heeee.
Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019, z późn. zm.) w art. 65 stanowi:
Cytat
1) niszczenia lub uszkadzania urządzeń wodnych;
2) utrudniania przepływu wody w związku z wykonywaniem lub utrzymywaniem
urządzeń wodnych;
3) wykonywania w pobliżu urządzeń wodnych robót oraz innych czynności, które
mogą powodować w szczególności:
a) niedopuszczalne osiadanie urządzeń wodnych lub ich części,
b ) pojawienie się szczelin, rys lub pęknięć w korpusach oraz koronach zapór,
okładzinach betonowych, szybach, sztolniach oraz przepławkach dla ryb,
c) nadmierną filtrację wody,
d) uszkodzenie budowli regulacyjnych,
e) unieruchomienie zamknięć budowli piętrzących lub upustowych,
f) erozję gruntu powyżej oraz poniżej urządzeń wodnych,
g) osuwanie się gruntu przy urządzeniach wodnych,
h) zmniejszenie stateczności lub wytrzymałości urządzeń wodnych albo ich
przydatności gospodarczej,
i) uszkodzenie wylotów urządzeń kanalizacyjnych, służących do wprowadzania
ścieków do wód lub do ziemi,
j) uszkodzenie urządzeń pomiarowych,
k) uszkodzenie znaków usytuowanych na wodach.
KZGW, oraz RZGW powinny wypełniać swoje ustawowe obowiązki pilnując bezpieczeństwa (określonego współczynnikami podanymi w Polskich Normach), dobrego stanu technicznego i zapewnienia ciągłości wykonywania swoich funkcji przez obiekty hydrotechniczne. Jeśli budowa mostu w planowany sposób może naruszyć konstrukcję jazu bądź śluzy, to powinno to wpłynać na decyzję o niewydaniu lub cofnięciu już wydanego pozwolenia wodnoprawnego (na budowę mostu, a jeśli to nierealne - to, przede wszystkim, na budowę tej podpory w komorze śluzy).
Art. 127, ust. 7 (cytowanej ustawy), stanowi:
Cytat
Kolejną sprawą jest usytuowanie mostu, do którego można zgłosić zastrzeżenia nie tylko z punktu widzenia prawa (Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 30 maja 2000 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogowe obiekty inżynierskie i ich usytuowanie - Dz.U. 2000 nr 63 poz. 735), ale też rachunku ekonomicznego i zdrowego rozsądku. Być może jednak, za tak specyficznym usytuowaniem mostu (dobrze, że nie wzdłuż rzeki...) przemawiały - poza czyimiś aspiracjami - również jakieś szczególne względy, o których nam nie wiadomo.
Cała sprawa jest głęboko niepokojąca - "genialne" pomysły wykonawcy, związane z pośpiechem i narastającym opóźnieniem prac, pamiętne nieprawidłości w trakcie przetargu i wadliwe, miejscami szkodliwe, prawo zamówień publicznych.
No i to zamknięcie śluzy, na które moim zdaniem, nie powinno byc zgody. Skoro polski rząd takim obrzydzeniem napawa myśl o rozwijaniu infrastruktury wodnej, to trochę ostrożności w celu ratowaniu resztek tej wybudowanej przez zaborcę nikomu nie zaszkodzi.
Proszę mi wybaczyć moją ingorancję prawną, jeśli gdzieś popełniłem gafę bądź wyciągnąłem nieuprawnione wnioski - nie jestem prawnikiem (i na swój użytek dokonuję wykładni) - choć byc może interwencja prawników by się w tej sprawie przydała.
Cytat
Ideą nadrzędną jest projektowanie od razu dobrze, a nie gdybanie ile domów trzeba byłoby wyburzyć przy zmianie trasy. Twój komentarz jedynie potwierdza, że Polak przed szkoda i po szkodzie głupi. A mostu oraz AOW nadal nie ma. A miało być tak pięknie, rekordowo, buńczucznie...
Na Maślicach wyburzają tylko starą szkołę, plus kilka domów na ul. Warciańskiej i to jest całość wyburzeń i wywłaszczeń pod fragment na południe od Odry. Wariant oznaczony czerwoną linią idzie wręcz ze środka osiedla (licząc terenem otoczenia autostrady to min kilkadziesiat domów na Maślicach było by do wyburzenia.
Zanim (Apis) zaczniecie dyskusję nad wariantami sprawdźcie jak jest w rzeczywistości:
Na stronach SISKOM:
http://www.siskom.waw.pl/autostrady/a...clawia.pdf
lub GDDiA:
http://www.gddkia.gov.pl/viewattach.p...6921ef2b71
Cytat
My nie zaczynamy dyskusji - my odniesliśmy się w listopadzie (to jest data opublikowania newsa) do koncepcji zasypania śluzy w związku z budową tego "pomnika". To nie jest równoznaczne z wyznaczaniem przez nas nowej trasy lecz z konkluzją, że można było od początku inaczej ją zaplanować kierując się bardziej rozsądkiem a mniej zadęciem i nie niszczyć śluzy. Tylko i aż tyle.... Nikt nam nie wmówi, że była to jedyna możliwość poprowadzenia obwodnicy. Gdyby nie chodziło o śluzę żeglugową, a o "drugą Rozpudę" - wrzask byłby na cały świat. Uważajmy więc też z gatunkiem zwanym człowiek...
Rysunki są orientacyjne, a nie projektowe. To dobrze, że zwracasz uwagę na ich błędy. Marynarze nie mają dostępu do sieci wszędzie i wskazanych przez Ciebie źródeł. Komentujemy "od strony wody" - identycznie jak rybki, żabki, robaczki i roślinki a także ci, któym burzy sie mieszkania. Oni przynajmniej dostaną odszkodowania lub inne domy. Śluzy juz nie odbuduje nikt bo po co.... Popatrz ile lat buduje sie całkiem nowa w Malczycach. Kanały do niej doprowadzone juz zarósł ponownie las....
wątpię w zasypanie śluzy - to całkowicie nieekonomiczne i niezgodne ze sztuką, to takie pier......lenie dziennikarskie (dziennikarze to pierdoły).
Za duże ryzyko - niekontorlowanego osiadania zasypanej komory śluzy + niewiadomo co jest pod śluzą - mogą być kawerny i grunty o wątpliwej nośności , za duże koszty - zwiezienie tej ilości gruntu to miloony wydane na samochody, koparki, wsypanie, zagęszczenie i wykopanie ponowne oraz ew. naprawy komory. Do tego dochodzi niewiadoma jak to się zachowa pod obciążeniem - nikt o zdrowych zmysłach się na to nie zgodzi.
Co do usytuowania to owszem jest wątpliwe, ale sądzę, że jedyne możliwe - minimalna ilość wywłaszczeń, a co za tym idzie najszybszy proces zdobywania dokumentów niezbędnych do pozwolenia na budowę.
Apisie Drogi
Co do Milenijnego to faktycznie byłem przekonany do Twoich racji do momentu jak na google nie zmierzyłem ile jest "wału do wału" - i wychodzi podobnie, jeśli chodzi o długość przeprawy, ale zrealizowany ostatecznie odcinek jest najmniej kolizyjny - jeśli chodzi o własność i istniejące obiekty (drogi, baseny, zabudowa).
Oczywiście nie jestem naiwny i wiem, że im dłuższy most tym więcej otrzymuje wykonawca i projektant (bo to zwykle stały procent od szacowanej wartości całkowitej projektu).
Natomiast zarzuty wobec prof. Biliszczuka zostawiłbym z boku, bo myślę, że on dostał zadanie "proszę zbudować most "po kresce"...." i mógł powiedzieć, że sam obiekt będzie tańszy w innej wersji, ale inna wersja nie była brana pod uwagę wcale z innych powodów niż jego ego. Mostowcy są racjonalni, zarządcy i inwestorzy publiczni - różnie.
Cytat
Problem jest w tym, że na rysunku źle zaznaczona jest i żółta i czerwona linia. Gdyby czerwoną pociągnąć w stronę Szczecińskiej, czyli tam, gdzie ma przebiegać dalszy odcinek tej części AOW to dziwnym trafem okazałoby się, że proponowany w tym artykule projekt to jakiś nonsens. Chociażby ze względu na nieprzepisowe promienie skrętu. Dlatego jeśli ktoś chce coś udowodnić to wypadałoby żeby wziął pod uwagę inne aspekty niż tylko sam most. W końcu do tego mostu jakoś trzeba dojechać... No ale... nie ma to jak teorie spiskowe.
Cytat
Spisek na śluzę istnieje. RZGW Wrocław zapewne nie zgadza się na zasypanie, ale już KZGW (jednostka nadrzędna) - kto wie... Nowy prezes KZGW jest z.... Wrocławia - to Leszek Karwowski, niedawny włodarz lotniska Strachowice. Rozmawiałem z nim osobiście na drugi dzień po nominacji na III Krajowym Forum Wodnym. AOW ma usprawnić komunikację z lotniskiem, nieprawdaż? No więc jeśli dostanie partyjny, wrocławski "prikaz"..... Przyjazd Donalda na śluzę (mostu jeszcze nie widać) zdaje się to potwierdzać....
Z drugiej strony, sądzę, że Teraz Odra ma pełne prawo uzyskać informacje w tej sprawie od RZGW, ostrzec o ew. roszczeniach w przypadku zablokowania ruchu. Notabene chyba stara komora miała remont kilka lat temu.
Natomiast co do Pana Karwowskiego to może warto, zamiast się do niego uprzedzać, to powiedzieć mu wprost jak jest, a jak być powinno - sprzed kilkunastu lat pamiętam, jak po osobistej rozmowie wyraził zgodę na przepłynięcie kajakami terenów wodonośny dorzecza Oławy, zapamiętałem go jako człowieka otwartego, sądzę, że perspektywa samodzielnego zarządzania drogami wodnymi, jest dla niego bardziej atrakcyjna niż to co jest w chwili obecnej. Teraz jest moment póki mu się chce cokolwiek zmienić, za rok będzie miał już urzędowych zauszników wg których nic się nie da a za dwa lata wybory...
"26. W tej śluzie na płycie dennej miała być oparta podpora tymczasowa. Nie wiadomo było jednak czy ta płyta denna wytrzymałaby takie obciążenie zatem mają oprzeć podporę tymczasową na kratownicy podobnej do tej z tymczasowej przeprawy przez Odrę, a kratownica ta ma być oparta na brzegach poza śluzą."
Cytuję za Papaj: http://www.skyscr...count=5137