Wyświetl zdjęcie

Galeria zdjęć > Historia żeglugi > Na Renie ok. roku 1964 Pierwsze zdjęcie Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie Ostatnie zdjęcie
Na Renie ok. roku 1964
Wycieczkowiec "Loreley" mija skałę swoją imienniczkę.

Data: 09.06.2020
Dodane przez: miroslaw rajski
Wymiary: 813 x 571 pixeli
Rozmiar pliku: 283.01kB
Komentarzy: 4
Oceny: *****
Liczba wyświetleń: 435
#1 | miroslaw rajski w 25.08.2020 14:30
Bazując na bardzo dobrych wynikach ekonomicznych i zadowoleniu pasażerów Köln – Düsseldorfer zamówił, po „Berlinie” i „Deutschlandzie”, trzeci wielki pasażerski wycieczkowiec - „Loreley”. „Loreley” mogła zabrać 3400 pasażerów i weszła do historii jako największy statek pasażerski na sródlądowych drogach wodnych Europy wszech czasów! Zbudowała ją również stocznia Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, opierając się na badaniach modelowych przeprowadzonych przez Doświadczalny Ośrodek Badań Żeglugi Śródlądowej w Duisburgu. W zasadzie „Loreley” była identyczna ze swoim poprzednikiem „Deutschland” (sprzed pożaru), poza kilkoma nieistotnymi szczegółami. Projekt budowy nosił nazwę „Deutschland” II. Położenie stępki nastąpiło w czerwcu 1962, wodowanie 6. kwietnia 1963, pierwszy rejs próbny przeprowadzono 27. kwietnia tego samego roku. Statek otrzymał numer budowy 788 i kosztował 4.2000.000 DM. Uroczysty chrzest odbył się 29. maja1963 w St. Goarshausen. Matką chrzestną została małżonka urzędującego burmistrza Düsseldorfu. Bezpośrednio po chrzcie statek wyruszył w dziewiczy rejs w dół Renu przez Koblenz, Bonn, Köln do Düsseldorfu, gdzie przycumował wieczorem.

Rejs dziewiczy:

abload.de/img/nr2mwktx.jpg

Poniższe dwa zdjęcia wykonane zostały zaraz po wejściu statku do eksploatacji, czyli w roku 1963.
Wnętrze sterówki z harakterystycznym sterowaniem pędnikami Voitha - Schneidera:

abload.de/img/nr6065j9u.jpg

Fragment maszynowni z widokiem na obydwa silniki napędowe:

abload.de/img/nr61fkkz8.jpg

W czasopiśmie „HANSA-Schiffahrt-Schiffbau-Hafen” nr17 z 1963 roku, ukazał się obszerny artykuł o nowiutkim wtedy wycieczkowcu „Loreley”. Jakimś cudem zdobyłem kopię tego artykułu, skąd pochodzą poniższe informacje.

Przede wszystkim ten szczegółowy plan wycieczkowca (kliknąć!):

abload.de/img/nr023k2f.jpg

Jak przystało na tak wielki statek, „Loreley” dysponowała odpowiednio dużą ilością miejsc w swoich salonach. A więc miała dwie restauracje (91 i 212 miejsc), dwie kawiarnie (208 i 138), bar (65), salon widokowy (156) oraz na pokładzie górnym otwartą w kierunku rufy werandę (88 miejsc). Poza tym dwa bufety i na pokładzie słonecznym solarium! Ściany obydwu restauracji wyłożone były szlachetnym drewnem – amerykański orzech lub azjatycki jesion, bar – drewno zebrano a salon widokowy – wschodnioindyjski palisander. W innych pomieszczeniach dominowały raczej laminaty. W rufowym holu wejściowym na pokładzie głównym, na przedniej ścianie, królowało wielkie, powiększone zdjęcie o wymiarach 2 x 4 m przedstawiające skałę Loreley. Do złudzenia przypominało malowidło.
Innowacyjnym było zastosowanie kabin wypoczynkowych (Ruheräume). Otóż na pokładzie dolnym, bezpośrednio przed wejściem do baru i restauracji, znajdowało się na obydwu burtach po pięć kabin dla pasażerów. Wszystkie pięknie wykończone i wyłożone drewnem cytrynowym. Ci co nie chcieli wielkiego zgiełku na pokladach czy w restauracjach, mogli w nich spokojnie wypocząć czytając książkę, czy położyć się na leżance. Była również możliwość odświeżenia się pod bieżącą wodą.
Wnętrza pasażera zaprojektował znany wtedy architekt Georg Manner z Monachium.
Mieszcząca się centralnie na pokładzie głównym kuchnia, wraz z niezmiernie rozbudowanym zapleczem gastronomicznym, mogła wydać 1000 gorących posiłków naraz! Specjalna winda łączyła ją ze wszystkimi pokładami.

„Loreley” mija gmach parlamentu w Bonn. Ok. 1964:

abload.de/img/nr3hik06.jpg

W Kolonii. Ok. 1964:

abload.de/img/nr465kt3.jpg

W tle Moguncja. Ok. 1964:

abload.de/img/nr15jgjz9.jpg

„Loreley” napędzana była dwoma dwunastocylindrowymi, doładowanymi silnikami Klöckner - Humboldt - Deutz (KHD) o łacznej mocy 1700 KM (doładowarki BBC VTR 250). Silniki umiejscowione były prostopadle do osi wzdłużnej statku i poprzez przekładnie redukcyjne Renk oraz bardzo krótkie wały napędowe (wały kardana) napędzały obydwa pięciołopatkowa pędniki Voitha – Schneidera, które obracały się z prędkością 104 obr/min. Pędniki umieszczono tradycyjnie w tamboropodobnych pomieszczeniach na śródokręciu, przez co „Loreley”, tak jak jej „bracia”, podobna była do wielkiego parowego bocznokołowca. Poprzeczne ustawienie silników wpłynęło na znaczne zmniejszenie powierzchni maszynowni, a krótkie wały napędowe na zmniejszenie hałasu. W zasadzie przy zastosowaniu pędników Voitha – Schneidera normalny ster jest niepotrzebny, ale „Loreley” posiadała dodatkowo czteropłatowe, mechaniczne urządzenie sterowe, co korzystnie wpływało na stabilizację kursu.
Statek posiadał instalację elektryczną o napięciu 380/220 V. Prądu dostarczały trzy prądnice firmy Piller, o mocy po 72,5 kVA. Dwie z nich zamocowane były na przekładniach i napędzane od wału silnika, czyli prądnice wałowe. Trzecia zaś przez silnik Deutz typu F M 716. Agregat ten mieścił się w dźwiękochłonnym pomieszczeniu w maszynowni i pomyślany był jako agregat portowy, jeżeli nie będzie możliwości podłączenia z lądu. Poza tym w skrajniku rufowym znajdował się agregat awaryjny. Zarówno sterówka, jak i komin opuszczane były hydraulicznie.

Plan maszynowni statku "z lotu ptaka". Dokładnie widać wyjście mocy na obydwa pędniki Voitha - Schneidera poprzez krótkie wały kardana. U dołu z lewej zakapslowany agregat pomocniczy.

abload.de/img/nr62ywjdw.jpg

„Loreley” w górę Renu mija St. Goar. U dołu po prawej, nowo oddana stacja sygnałowa Betteck. 15.06.1971:

abload.de/img/nr675jd6.jpg

Na podejściu do Bingen, wrzesień 1972. Foto Georg Fischbach:

abload.de/img/nr8ggkqu.jpg

Ekspresyjne ujęcie przedniej części statku. Ok.1973:

abload.de/img/nr7fcjfd.jpg

Dane techniczne „Loreley” w chwili wejścia do eksploatacji:

długość całkowita....................................................................................................................92,30 m
szerokość........................................................................................................................15,00/9,00 m
znurzenie min/max...........................................................................................................1,15/1,48 m
wysokość boczna do pokładu głównego..................................................................................3,70 m
całkowita wysokość od linii wodnej.........................................................................................12,80 m
wyporność min/max............................................................................................................648/932 t
nośność...................................................................................................................................257,5 t
pasażerów.................................................................................................................................3400
załoga............................................................................................................................................42
napęd...................................................................................................2 x KHD typu SBA 12 M 421/1
śr. cyl./ skok tłoka / pojemność siln...................................................................175 / 210 mm / 60,5 l
moc......................................................................................................2 x 850 KM przy 1200 obr/min
pędniki............................................................................................2 x Voith-Schneider typu 20 E/110
śr. podziałowa / dł. łopatek........................................................................................2000 / 1100 mm
prędkość w górę / w dół..................................................................................................17 / 28 km/h

Dalsze informacje o tym wielkim wycieczkowcu zaczrpnąłem z epokowego dzieła Georga Fischbacha (1100 stron!!) „Die Schiffe der Köln – Düsseldorfer 1826 – 2006“.

Dzięki swojej imponującej wielkości, „Loreley” bardzo często gościła na swych pokładach oficjalne wizyty państwowe. Że przytoczę kilka: 20 maja 1965 odbyła na nim rejs królowa Elżbieta. Trasa wiodła z Koblencji do Kaub. 5 lipca 1971 w ramach francusko – niemieckich rozmów konsultacyjnych, płynął na „Loreley” prezydent Georges Pompidou w towarzystwie kanclerza Willy Brandta. Rejs prowadził z Moguncji do Koblencji. 12 października tego samego roku gościła na „Loreley” japońska para cesarska Kojun i Hirohito, w rejsie z Bingen do Koblencji. I dalej, w listopadzie 1972 na zaproszenie ówczesnego ministra spraw zagranicznych Waltera Scheela, odbyli na niej rejs wypoczynkowy wszyscy ministrowie spraw zagranicznych krajów NATO. Na koniec: 27 lipca 1975 płynęli „Loreley” amerykański prezydent Gerald Ford, niemiecki prezydent Walter Scheel i kanclerz Helmut Schmidt z małżonkami. Tematem rozmów była międzynarodowa polityka gospodarcza. Ufff, wystarczy tych prominentów Smile

„Loreley” była szczęśliwym i lubianym statkiem. Do tego stopnia, że w 1964 roku zwiększono dopuszczalną liczbę pasażerów do 3430, co było absolutnym rekordem! Awarii miał również niewiele, a jak już, to niegroźne. 11 sierpnia 1970 w czasie manewru podchodzenia do pomostu w Boppard, zderzył się z płynącym w górę rzeki innym statkiem KD, ms „Frankfurt”. W zasadzie otarły się tylko burtami. „Loreley” nie doznała uszkodzeń, lekkie odniósł jedynie „Frankfurt”. Później okazało się że było to nieporozumienie między kapitanami. Druga awaria była nieco poważniejsza i wydarzyła się 9 maja 1972 roku wieczorem. Płynąc w dół rzeki „Loreley” miała przycumować do pomostu w Bad Salzig. Na skutek niedopasowanej prędkości (czyt. była za szybko) gwałtownie uderzyła w pomost, który zerawł się z zakotwiczenia i został ciężko uszkodzony. „Loreley” doznała jedynie lekkich uszkodzeń i mogła kontynuować podróż. I to byłyby wszystkie awarie w jakie statek był uwikłany w czasie swego (niezbyt) długiego żywota.

Pierwszego marca 1978 na pochylni w stoczni Köln – Mülheim. Już wtedy pokazały się problemy z dnem statku, które musiało być często reperowane. Foto Wikipedia:

abload.de/img/nr5r0k3a.jpg

Na Renie w pobliżu Koblencji ok. 1979. Foto Rolf H:

abload.de/img/nr10qgkej.jpg

Na sztormowym Renie koło Loreley. Ok. 1980:

abload.de/img/nr14aovk3i.jpg

„Loreley” odświętnie udekorowana mija Bacharach 12 sierpnia 1985. Napis na transparencie głosi: „Pielgrzymka dolnego Renu”. Foto Hans Renker.

abload.de/img/nr33zyjf0.jpg

„Loreley” miała bardzo liczną załogę, 42 osoby. Większość kabin załogowych usytuowana była w rufowej części pokładu dolnego. Na samym dziobie pod pokładem mieściły się kabiny dla czterech marynarzy, łącznie z węzłem sanitarnym i mesą. Natomiast kapitan, obydwaj sternicy i inspektor mieszkali w nadbudówce na pokładzie słonecznym.
Z początkiem 1990 na stoczni Ruhrorter Schiffswerft w Duisburgu gruntownie zmodernizowano marynarskie kabiny na dziobie. Odbiło się to nawet na wyglądzie zewnętrznym statku. Teraz zamiast trzech bulajów po każdej burcie, został tylko jeden. Inne zastąpiono widnymi, prostokątnymi oknami.

Lato 1990. Pomieszczenia marynarzy na dziobie świeżo wyremontowane - prostokątne okna. Zdjecie ze zbiorów Jana van Verduijn, Binnenschifferforum:

abload.de/img/nr11jwjaj.jpg

Podczas przerwy nawigacyjnej 1990/1991, w czasie przeglądu w macierzystym porcie Köln – Niehl nazwę statku wymalowano na czołowej ścianie pokładu słonecznego.
„Loreley” zbliża się do Moguncji, 10.06.1993. Foto Georg Fischbach:

abload.de/img/nr9mvjo7.jpg

Piękne ujęcie śródokręcia. Foto Binnenschifferforum:

abload.de/img/nr12wek78.jpg

Czasy się zmieniały i powojenny boom na wielkie ilości pasażerów powoli mijał. Zaczęło chodzić raczej o klasę niż o masę. W roku 1981 zmniejszono ilość pasażerów do 3000. W dziewięć lat później, w roku 1990 statek zarejestrowano już jedynie dla 1976 osób. Napewno zwiększył się komfort podróży, ale i ceny biletów znacznie wzrosły.

Koniec statku przyszedł niespodziewanie szybko, za szybko. Podczas slipowania na stoczni Köln – Deutz w lutym 1995 stwierdzono że dno jest tak przerdzewiałe, że nadaje się tylko do wymiany. Naprawa została oszacowana na 500.000 DM. Ze względów ekonomicznych nie wchodziła w rachubę. Ostatni rejs odbyła „Loreley” 4 października 1995, po czym odstawiona w porcie Köln – Niehl. W latach 1997 – 1999 używano ją jeszcze jako ponton cumowniczy dla wodolotu „Rheinjet”. We wrześniu 1999 statek sprzedano holenderskiej firmie maklerów okrętowych Heuvelman, która od razu zmieniła nazwę statku na „Lorele” (!). Dwa holowniki odholowły „Lorele” do s'Gravendeel, do portu firmy Heuvelman.
W momencie wydawało się, że znalazł się chętny na kupno statku. Pewna francuska firma chciała przebudować „Lorele” na pływającą restaurację, przycumowaną na Sekwanie pod Paryżem. W listopadzie 2000, w celu planowanej przebudowy przeholowano już nawet statek do stoczni De Hoop w Lobith. Jednak z powodu problemów finansowych francuskiego kontrachenta, do żadnej przebudowy nie doszło. „Lorele” znowuż została przeholowana, tym razem do Wuert koło Nijmegen gdzie wystawion ją na sprzedaż za 650.000 hfl. Kupca nie było, a statek musiał być już wtedy w bardzo kiepskim stanie, skoro zimą 2002/2003 zatonął przy nabrzeżu. Podniesiony i odholowany do stoczni Hendriks B.V. w Dodenvaard celem złomowania. Ale w Dodenvaard obcięto jedynie górną część statku, resztę odtransportowano 7 marca 2003 do stoczni złomowej Treffers w Haarlem koło Amsterdamu.

Resztki „Loreley” na stoczni w Dodenvaard. Foto Binnenschifferforum:

abload.de/img/nr13ttkgn.jpg

Napewno nie wszyscy wiedzą co oznaczała nazwa statku. No więc Loreley to skała na prawym brzegu Renu (km 555) koło St. Goarshausen, ale także imię wróżki czy nimfy, które ze skałą jest ściśle związane. I teraz nie wiem czy nazwa skały wzięła się od wrózki, czy imię wróżki od skały? Ale myślę że nie jest to aż tak ważne Smile
W każdym bądź razie piękna blond – nimfa siedząc na szczycie skały, czesała wielkim grzebieniem swoje długie włosy i przy tym pięknie śpiewała. Swoim śpiewem kusiła nierozważnych żeglarzy, którzy podpływając zbyt blisko rozbijali o skałę swoje łodzie i tracili życie w wartkim prądzie Renu. To tyle legenda, która w Niemczech jest niezwykle popularna. Jest również znana pieśń, tzw. Loreley – Lied.

Romantyczna Loreley na starej widokówce:

abload.de/img/nr30p4j4r.jpg

Loreley na wesoło na jeszcze starszej widokówce:

abload.de/img/nr31kuj3h.jpg

Współczesna Loreley...

abload.de/img/nr3203k39.jpg

Oficjalne wycofanie statku ze służby i skreślenie z rejestru nastąpiło w maju 1996, a już 6. lipca imię „Loreley” otrzymał najnowszy nabytek KD.
Na zdjęciu nowa „Loreley” w Kolonii 1. maja 2014. W niczym nie można jej porównać z poprzedniczką... Foto Rolf Heinrich:

abload.de/img/nr34byj4c.jpg
#2 | barkaz4003 w 26.08.2020 19:16
Czyżby zastosowano materiały złej jakości do budowy tak wspaniałej jednostki? Krótki żywot statku to dziwne. Wcześniej wybudowane jednostki pływają do dziś i czują się dobrze - nie dotyczy to żeglugi na wodach naszego kraju.
#3 | miroslaw rajski w 27.08.2020 09:32
Nie wiem Panie Adamie. W każdym bądź razie wertując historię statku, zauważyłem że dosyć często "Loreley" musiała być slipowana z powodu dna. Moim zdaniem wymiana całego dna nie byłaby żadnym problemem, nawet za pół miliona marek. Ale te wielkie motorowce wychodziły powoli z mody, a w latach osiemdziesiątych były już przeżytkiem.
Na wszelki wypadek następny wielki motorowiec zamówiono już w innej stoczni Smile
#4 | miroslaw rajski w 26.09.2020 12:56
Jako wzięty filatelista nie daruję sobie, żeby nie pokazać znaczków z Loreley. W latach 1972 - 1973 Bundespost wydała długą serię przedstawiającą niemieckie miasta. Na jednym z nich widzimy motorowiec "Lorelay" mijający Rüdesheim (ok. 30 km w dół od Wiesbaden):

abload.de/img/nr.1973.j3jv2.jpg

Jak wiadomo Loreley to nie tylko nazwa statku, ale i nadreńskiej skały z którą związane są liczne legendy. Pierwszego października br. wejdzie do obiegu piękny znaczek wydany w cyklu "Sagenhaftes Deutschland", czyli "Niemcy, kraina baśni":

abload.de/img/nr.2020zfkm5.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.

Oceny

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.

Niesamowite! Niesamowite! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak głosów]
Dobre Dobre 0% [Brak głosów]
Średnie Średnie 0% [Brak głosów]
Słabe Słabe 0% [Brak głosów]
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies