Wyświetl zdjęcie

Galeria zdjęć > Historia żeglugi > Na Renie ok. roku 1965 Pierwsze zdjęcie Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie Ostatnie zdjęcie
Na Renie ok. roku 1965
Wycieczkowiec "Deutschland" mija skałę Loreley.

Data: 09.06.2020
Dodane przez: miroslaw rajski
Wymiary: 813 x 563 pixeli
Rozmiar pliku: 254.84kB
Komentarzy: 2
Oceny: *****
Liczba wyświetleń: 462
#1 | barkaz4003 w 28.07.2020 22:03
Panie Mirku zdjęcia jak zawsze ciekawe i piękne. Te wycieczkowce, och te wycieczkowce. Na naszej Wiśle też pływały wycieczkowce, co prawda nie tak okazałe jak te reńskie, ale my nie mamy skały Loreley, no i Wisła to nie Ren. Wisła umiera, polskie rzeki są niewydolne, nikt się tym nie martwi. Elity mają kasę z innych środków transportu. TIRY - loobing, prywata itd. Można długo wymieniać.Transport wodny jest tani ale mało dochodowy, a nowocześni lobbiści muszą zarobić dużo, szybko i bez problemów z jakomkolwiek ekologią.Po co inwestować w coś co zwraca się w nastepnym pokolenu? Ja dziś mam, a co potem to już nie ja.
#2 | miroslaw rajski w 07.08.2020 15:19
Statek pasażerski „Deutschland” zbudowany został w roku 1961 na stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz (nr.bud.779), jako rozwinięcie projektu „Berlin” (tzw. projekt Berlin II). W odróżnieniu od swojego poprzednika był czteropokładowcem i mógł zabrać 3200 pasażerów. Przeznaczony był na środkowy i dolny Ren. Położenie stępki 15.08.1960, wodowanie 22.03.1961. Uroczysty chrzest statku odbył się 18 maja 1961 w obecności wielu prominentów z kręgów politycznych i gospodarczych. Matką chrzestną została 15 letnia Ellen Stinnes, wnuczka Hugo Stinnes, dyrektora PRDG czyli późniajszej Köln – Düsseldorfer (KD). Oficjalne wcielenie „Deutschland” do służby nastąpiło 20 maja 1961. Statek kosztował 3.500.000 DM i w tym momencie był największym statkiem pasażerskim na wodach Europy.
Dla pasażerów przewidziano wystarczająco dużo miejsc siedzących „pod dachem”. Do ich dyspozycji znajdowały się dwie restauracje (91+212 miejsc), dwie kawiarnie (195+138), bar (65) i salon widokowy na pokładzie górnym (152). Na rufie pokładu górnego znajdowała się tzw. weranda z 88 miejscami siedzącymi zakończona pokładem słonecznym. Wnętrza statku zaprojektował architekt Hermann Lindner z Overath. Szczególnie zadbano o jakość umeblowania poszczególnych salonów: mahoń, orzech, palisander, drewno tekowe czy szwajcarska sosna. Stoły wykonany były najczęściej z drewna limby. Znakiem szczególnym „Deutschlanda” w pierwszych latach służby była ozdoba dziobu w postaci trzech długich pasów w barwach niemieckiej flagi narodowej.

"Deutschland" mija Kaub:

abload.de/img/nr38ljk9.jpg

W dół Renu. Po prawej twierdza Ehrenbreitschtein w Koblencji:

abload.de/img/nr21okvw.jpg

„Deutscland” napędzany był czterema 12 cylindrowymi silnikami Deutz (KHD) o łącznej mocy 1700 KM, która przekazywana była na dwa pięciołopatkowe pędniki Voitha-Schneidera. Pędniki umiejscowiono, podobnie jak na poprzedniku ms „Brrlin”, w tamboropodobnych pomieszczeniach na śródokręciu.

Dane trchniczne statku z chwilą wejścia do eksploatacji:

dlugość całkowita..................................................................................................................88,55 m
szerokość......................................................................................................................15,53/9,00 m
wysokość boczna...................................................................................................................3,61 m
zanurzenie min/max........................................................................................................1,15/1,48 m
wyporność min/max..........................................................................................................656/838 t
nośność....................................................................................................................................250 t
pasażerów..............................................................................................................................3200
napęd................................................................................................4 x KHD typu SBF 12 M 716
moc................................................................................................4 x 425 KM przy 1500 obr/min
pędniki......................................................................................2 x Voith-Schneider typu 20 E/110
prędkość w górę / w dół.......................................................................................17,5 / 27,5 km/h

Niezwykłym wydarzeniem w życiu statku był pogrzeb pierwszego kanclerza Niemiec Konrada Adenauera 25 kwietnia 1967. Po mszy św. w katedrze kolońskiej na „Deutschlanda” zaokrętowano cały kondukt żałobny, który udał się do położonego 45 km w górę rzeki Bad Honef. Trumna ze zwłokami kanclerza znajdowała się na kutrze torpedowym „Kondor”, który otwierał kondukt w asyście dwóch bliźniaczych okrętów „Habicht” i „Sperber”. W konwoju pogrzebowym brało udział 18 dalszych okrętów z krajów Europy Zachodniej.

Tragedia wydarzyła się w nocy z 22. na 23. lutego 1968. Na cumującym w porcie Rheinauhafen w Kolonii statku wybuchł pożar. Prawdopodobnie spowodowany pracami spawalniczymi, które poprzedniego dnia przeprowadzono w statkowej kuchni. Prawie całkowicie zniszczone zostały pokłady główny, górny i słoneczny. Na drugi dzień dwa holowniki przeholowały wypalony (prawie) wrak, który nie stracił plywalności, do portu Mülheimer Hafen w Köln - Deutz. Tam, na stoczni Ewald Berninghaus, mimo ogromnych zniszczeń statek postanowiono odbudować. Nazwa zobowiązuje...

Zniszczony przez pożar "Deutschland:

abload.de/img/nr44ljhu.jpg

Przede wszystkim przedłużony został w rejonie rufy o 1,5 m. Od pokładu głównego wzwyż otrzymał nowe nadbudówki z metali lekkich. Sylwetka statku uległa radykalnej zmianie. Upodobnił się teraz do zbudowanego w 1967 roku innego wielkiego motorowca - „Rhein”. Na pokładzie głównym powstały dwie restauracje (186 i 204 miejsca), na górnym również dwie (razem 366 miejsc). Na pokładzie słonecznym przed sterówką powstała jeszcze jedna „patelnia” z pięknym widokiem przed dziób. Teraz na całym pokładzie słonecznym przegrodzonym sterówką mogło jednocześnie opalać się do 1000 pasażerów! Nowy komin i nową sterówkę przystosowano do hydraulicznego opuszczania. Maszt sygnałowy przeniesiono sprzed sterówki, za sterówkę. Statek otrzymał pełną klimatyzację. Zlikwidowano ozdobę dziobu w postaci trzech pasów symbolizującą niemiecką flagę narodową (!). Liczbę pasażerów zredukowano na 2700 osób. Nowe wymiary statku: 90,65 x 15,80 x 1,58 m. Wyporność 969 ton, nośność 202,5 ton. Całkowity remont ms „Deutschland”, który trwał ponad rok, kosztował 3.100.000 DM. Niewiele mniej niż jego budowa przed kilku laty...
Dalej. Kompletnie wymieniono napęd statku. W miejsce czterech silników KHD po 425 KM, „Deutschland” otrzymał dwa dwunastocylindrowe, doładowane silniki tej samej firmy typu SBA 12 M 421 o mocy po 1000 KM przy 1200 obr/min. Przy okazji taaakiego remontu wymontowano również obydwa pędniki Voitha – Schneidera i posłano do przeglądu do macierzystej firmy w Heidenheim. Ponowne wprowadzenie statku do służby nastąpiło 29. kwietnia 1969.
Wracając do nowych silników wycieczkowca. Typoszereg BA M 421 budowany był w KHD bardzo krótko, tylko w latach 1964 -66. Jedynie dwie wersje, ośmio i dwunwstocylindrowa w układzie „V”: średnica cylindra 175 mm, skok tłoka 210 mm, pojemność skokowa 5,05 l.
Na marginesie: wymontowane z „Deutschlanda” silniki, po modyfikacji w KHD, otrzymał budowany w stoczni Christof Ruthof w Mainz Castel kabinowy statek pasażerski „Britannia”. Przypuszczam że chodziło tu o unifikację napędu na różnego rodzaju statkach KD i stąd ta wymiana. Ale i "Britannia" nie popływała na nich zbyt długo. Wkrótce ukazały się rysy na kadłubach i trzeba je było wymienić na nowe. Czyżby i one odczuły skutki pożaru?

"Deutschland" w Kolonii. Wyraźnie widać zmienioną poprzez odbudowę sylwetkę statku. Komin i sterówka częściowo opuszczone:

abload.de/img/nr5bjkro.jpg

W górę rzeki mija St. Goarshausen. W tle zamek Burg Katz:

abload.de/img/nr64ok7e.jpg

29 marca 1971 zmieniono nazwę statku na „Drachenfels”. Nazwę „Deutschland” otrzymał nowo wybudowany kabinowiec. Ciekawym epizodem w żywocie wycieczkowca było pożegnalne przyjęcie prezydenta Gustava Heinemanna w rejsie z Bonn do Andernach i z powrotem. Statek z kompletem prominentnych gości zawinął po drodze do kilku nadreńskich miejscowości. Było to 30. czerwca 1974.
Zimą 1977/78 został „Drachenfels” generalnie wyremontowany w bazie armatora w porcie Köln – Niehl. Ilość pasażerów ponownie zredukowano, tym razem do 2000 osób. Podjęto również próbę przemalowania statku według projektu KD. Teraz biały komin z nową oznaką armatorską. Ale widocznie nikomu się to nie podobało, bo jeszcze przed sezonem szybko przemalowano statek według starego wzoru Smile

„Drachenfels” wiosną 1978 w porcie Köln – Niehl. Próba nowej szaty zewnętrznej statku nie sprawdziła się:

abload.de/img/nr8mvjtf.jpg

W górę Renu mija „Drachenfels” ruiny zamku Hammerstein. 09.06.1979:

abload.de/img/nr9pkjo4.jpg

W dół rzeki na tle Moguncji:

abload.de/img/nr7drj0i.jpg

"Drachenfels" na pochylni.
Imponująca dziobnica statku:

abload.de/img/nr60qxjfs.jpg

Widok na pędnik Voitha - Schneidera:

abload.de/img/nr61z5k08.jpg

Kolejna zmiana nazwy nastąpiła wiosną 1985. Statek otrzymał nazwę „Wappen von Mainz” (czyli „Herb Moguncji”), podczas gdy nazwę „Drachenfels” dostał najnowszy nabytek Köln - Düsseldorfer. Trzeci chrzest motorowca odbył się 11 maja 1985 w Moguncji, a ojcem chrzestnym został burmistrz miasta Jockel Fuchs.

„Wappen von Mainz” na Renie w 1992 roku . Foto Jo von seven-stars:

abload.de/img/nr138ljr5.jpg

Od 17 maja do 6 sierpnia 1990 statek wyczrterowała Deutsche Bundespost, aby uczcić 500 lat poczty w Europie (500 Jahre Post). Przebudowany został w porcie Niehl na statek wystawowy, a na zewnątrz nadbudówki opakowano imitacją pocztowych przesyłek. Tak spreparowany wyruszył w podróż po Renie, gdzie odwiedzał wszystkie ważniejsze porty – od Duisburga po Kehl na górnym Renie. Mieścił się na nim urząd pocztowy, naturalnie z wszystkimi rarytasami dla filatelistów. Na koniec „akcji” statek został w tym samym porcie Niehl „doprowadzony do porządku”.
„Wappen von Mainz” w pocztowym przebraniu cumuje w Koblencji 30 czerwca 1990. Foto Georg Fischbach:

abload.de/img/nr11ykkfv.jpg

Np. takie filatelistyczne kąski można było wtedy nabyć na „pocztowym statku”:

abload.de/img/nr20bzjzc.jpg

12 maja 1995 w górę rzeki „Wappen von Mainz” mija Kaub. Podczas poprzedniego sezonu załoga we wlasnym zakresie namalowała nazwę statku na czołowej ścianie pokładu górnego. Foto Georg Fischbach:

abload.de/img/nr10u7kwi.jpg

Piękne zdjęcie śródokręcia. Foto Binnenschifferforum:

abload.de/img/nr183kjgs.jpg

W grudniu 2001 zatrudniony został po raz pierwszy jako pływający kiermasz bożenarodzeniowy. Powtórzyło się to jeszcze kilka razy. Pięknie udekorowany, z wielkim wyborem świątecznych drobiazgów, cieszył oko zarówno miejscowych jak i turystów. Na poniższym zdjęciu wykonanym 1. grudnia 2003 widzimy go w nowej roli przycumowany przy reńskim brzegu w Kolonii. Foto Sebastian Bertrand:

abload.de/img/nr149gkc8.jpg

Statek był naturalnie stale utrzymywany na wysokim poziomie technicznym. Zimą 1982/83 i potem 1989/90 został generalnie wyremontowany w porcie Köln – Niehl, gdzie mieściła się baza remontowa armatora. Niemniej dobiegał już swoich lat. I gdy na początku sezonu 2004 wszedł do eksploatacji nowoczesny „RheinEnergie”, dni jego czynnej służby zostały policzone. 5 października 2004 „Wappen von Mainz” zrobił swój ostatni planowy rejs z Rüdesheim do Koblencji, po czym w pełnej gotowości technicznej odstawiony został w porcie Niehl do rezerwy. Niestety, zębu czasu nie udało się ukryć – tu i tam przeświecała rdza...

Dla „Wappen von Mainz” rok 2004 był ostatnim sezonem służby jako czynny statek pasażerski. Poniżej odbija z przystani w Boppard. Foto Roger Wolstadt, 06.08.2004:

abload.de/img/nr126zk6k.jpg

Po sezonie 2004 do przewozu pasażerów nie został już nigdy zatrudniony. Używano go jeszcze kilka lat z rzędu w czasie adwnetu, jako pływający kiermasz bożonarodzeniowy, ale wszystko ma swój koniec. 8 września 2010 przekazany został stoczni De Hoop w Lobith jako przedpłata za nowo budowaną jednostkę. Stocznia De Hoop miała go sprzedać we własnym zakresie, z zaznaczeniem że nie do żeglugi na środkowym Renie. Ale na tak wielką jednostkę nie było gdzie indziej amatorów. Na dodatek jego stan techniczny pogarszał się z dnia na dzień. Rozważano sprzedaż statku do Rosji czy nawet do Chin, jednak koszty transportu były zbyt wielkie. Wystawiony na sprzedaż plątał się po różnych portach dolnego Renu, aż wreszcie trafił do holenderskiego Maasbracht, gdzie do końca listopada 2012 pocięto go na złom.

W marcu 2011 wystamiony na sprzedaż w basenie Botlek w Rotterdamie. Czy już wtedy był nie za blisko złomowiska? Foto pergotje, Binnenschifferforum:

abload.de/img/nr191lkde.jpg

Złomowanie „Wappen von Mainz” na stoczni w holenderskim Maasbracht w listopadzie 2012. Foto Bernd Weiss:

abload.de/img/nr154vj5n.jpg

Wymontowany do złomowania pędnik Voitha – Schneidera. Foto Jan Meppelink:

abload.de/img/nr17oijda.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.

Oceny

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.

Niesamowite! Niesamowite! 100% [2 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak głosów]
Dobre Dobre 0% [Brak głosów]
Średnie Średnie 0% [Brak głosów]
Słabe Słabe 0% [Brak głosów]
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies