O tym wrocławskim bocznokołowcu pasażerskim z przełomu ubiegłych wieków, który często pojawiał się na ówczesnych kartkach pocztowych, niestety niewiele można powiedzieć. Nieznana jest stocznia która go zbudowała, ani rok jego budowy. Rind i Trost w swoim epokowym dziele "Dampfschiffahrt auf Elbe und Oder" wydanym w 1983 roku, podają jedynie że powstał po roku 1875 na zamówienie wrocławskiego armatora Krause & Nagel i miał ok. 45 m długości. Prawdopodobnie w roku 1897 przeszedł do Rhederei Vereinigter Schiffer, Breslau. Od roku 1900 jego właścicielem został Breslauer Schiffahrts-AG. Po przejęciu tego przedsiębiorstwa przez SDC w roku 1906, "Germania" stała się własnością Schlesische Dampfer-Compagnie. Z uwagi na to że jej kocioł ogromnie dymił zatruwając życie pasażerom i załodze, statek postanowiono zezłomować co stało się ok. roku 1920.
Na tych dwóch starych widokówkach widzimy "Germanię" we Wrocławiu, prawdopodobnie przed pierwszą wojną swiatową:
"Germania" odbija od przystani Wilhelmshafen. A ten biały dymek jest napewno domalowany, bo jak dymiła to już solidnie, na czarno!
Bocznokołowiec eksploatowany był przede wszystkim na górnej części Odry we Wrocławiu - naturalnie, do parku rozrywki Wilhelmshafen, co widać na tych dwóch nieco kiczowatych pocztówkach:
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Na tych dwóch starych widokówkach widzimy "Germanię" we Wrocławiu, prawdopodobnie przed pierwszą wojną swiatową:
"Germania" odbija od przystani Wilhelmshafen. A ten biały dymek jest napewno domalowany, bo jak dymiła to już solidnie, na czarno!
Bocznokołowiec eksploatowany był przede wszystkim na górnej części Odry we Wrocławiu - naturalnie, do parku rozrywki Wilhelmshafen, co widać na tych dwóch nieco kiczowatych pocztówkach: