Zadziwia trochę przydługa i na pierwszy rzut oka skomplikowana nazwa tego zgrabnego statku. Skąd się wzięła? Otóż Hermann, Fürst von Hatzfeldt und Herzog zu Trachenberg (1848 - 1933) był pruskim politykiem i oficerem urodzonym w Trachenberg. A Trachenberg to nic innego jak dzisiejszy Żmigród na Dolnym Śląsku. Dlaczego właśnie jego imieniem nazwano parowiec - trudno powiedzieć.
Statek zbudowany został w roku 1897 na stoczni Oderwerke w Szczecinie (nr.bud. 462), dla Frankfurter Gütereisenbahn - Gesellschaft, Breslau jako bocznokołowy holownik i statek pasażerski zarazem. Miał 46 metrów długości, 4,40/8,16 metra szerokości i zarejestrowany był dla 512 pasażerów. Jego napęd stanowiła maszyna parowa podwójnego rozprężania o mocy 180 KM.
W roku 1902 został kompletnie przebudowany (Uhlemann), zapewne na "czysty" statek pasażerski. Od 1906 eksploatowany był w okolicach Wrocławia. W roku 1914 Frankfurter Gütereisenbahn przejął SDC, czyli Schlesische Dampfer - Compagnie i parowiec znalazł się na stanie tego potężnego armatora. Dla SDC (później SDC - BL) specjalizującego się w przewozach towarowych, statki pasażerskie były kulą u nogi - nie przynosiły spodziewanych zysków. Przedsiębiorstwo zaczęło ich się pozbywać sprzedając mniejszym armatorom, lub złomując.
"Fürst von Hatzfeldt..." przekazało SDC w roku 1923 firmie Rudolf Kattein. Z innymi byłymi pasażerkami SDC pływał aż do wojny przynosząc nowemu armatorowi niezłe zyski. W czasie wojny wiadomo jedynie że w latach 1943 - 1944 używany był jako holownik. Z nieznanych przyczyn zatonął. Po wojnie wrak wydobyto i odbudowano. Statek otrzymał nową, niezbyt romantyczną nazwę "Rzepicha". Marek Michalski pisze, że w roku 1948 w czasie Wystawy Ziem Odzyskanych "Rzepicha" dowoziła zwiedzających z centrum Wrocławia na tereny wystawowe. Nic nie wiadomo o jego dalszych losach.
Przedwojenne zdjęcie Wrocławia.
Cztery parowce Rudolfa Katteina cumują u ujścia Oławy do Odry. Z lewej "Wintermärchen 2", obok "Fürst von Hatzfeldt, Herzog zu Trachenberg":
Oczywiście, "Fürst von Hatzfeldt..." pływał z gośćmi również do popularnego Wilhelmshafen we wschodniej części Wrocławia. Na tej przedwojennej kartce pocztowej widzimy go przed owym ośrodkiem rozrywkowo - wypoczynkowym. Górny napis znaczy: "Wilhelmshafen koło Wrocławia. Najpiękniejszy cel wycieczek mieszkańców Wrocławia". Poniżej: "Park rozrywki - Właściciel: E. Reimann - Tutaj jest najpiękniej!":
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Statek zbudowany został w roku 1897 na stoczni Oderwerke w Szczecinie (nr.bud. 462), dla Frankfurter Gütereisenbahn - Gesellschaft, Breslau jako bocznokołowy holownik i statek pasażerski zarazem. Miał 46 metrów długości, 4,40/8,16 metra szerokości i zarejestrowany był dla 512 pasażerów. Jego napęd stanowiła maszyna parowa podwójnego rozprężania o mocy 180 KM.
W roku 1902 został kompletnie przebudowany (Uhlemann), zapewne na "czysty" statek pasażerski. Od 1906 eksploatowany był w okolicach Wrocławia. W roku 1914 Frankfurter Gütereisenbahn przejął SDC, czyli Schlesische Dampfer - Compagnie i parowiec znalazł się na stanie tego potężnego armatora. Dla SDC (później SDC - BL) specjalizującego się w przewozach towarowych, statki pasażerskie były kulą u nogi - nie przynosiły spodziewanych zysków. Przedsiębiorstwo zaczęło ich się pozbywać sprzedając mniejszym armatorom, lub złomując.
"Fürst von Hatzfeldt..." przekazało SDC w roku 1923 firmie Rudolf Kattein. Z innymi byłymi pasażerkami SDC pływał aż do wojny przynosząc nowemu armatorowi niezłe zyski. W czasie wojny wiadomo jedynie że w latach 1943 - 1944 używany był jako holownik. Z nieznanych przyczyn zatonął. Po wojnie wrak wydobyto i odbudowano. Statek otrzymał nową, niezbyt romantyczną nazwę "Rzepicha". Marek Michalski pisze, że w roku 1948 w czasie Wystawy Ziem Odzyskanych "Rzepicha" dowoziła zwiedzających z centrum Wrocławia na tereny wystawowe. Nic nie wiadomo o jego dalszych losach.
Przedwojenne zdjęcie Wrocławia.
Cztery parowce Rudolfa Katteina cumują u ujścia Oławy do Odry. Z lewej "Wintermärchen 2", obok "Fürst von Hatzfeldt, Herzog zu Trachenberg":
Oczywiście, "Fürst von Hatzfeldt..." pływał z gośćmi również do popularnego Wilhelmshafen we wschodniej części Wrocławia. Na tej przedwojennej kartce pocztowej widzimy go przed owym ośrodkiem rozrywkowo - wypoczynkowym. Górny napis znaczy: "Wilhelmshafen koło Wrocławia. Najpiękniejszy cel wycieczek mieszkańców Wrocławia". Poniżej: "Park rozrywki - Właściciel: E. Reimann - Tutaj jest najpiękniej!":