Winterschiffe, czyli "statki zimowe" to seria trzech jednostek pasażerskich zbudowanych na Jezioro Bodeńskie do żeglugi całorocznej. Później to ambitne założenie drastycznie skorygowano. Statki te przeszły do historii żeglugi jako pierwsze na świecie wyposażone w pełni funkcjonujące pędniki Voitha Schneidera. Dwa z nich - "Kempten" i "Augsburg" - zbudowano w Deggendorfie nad Dunajem. Przeznaczone zostały na część bawarską Jeziora z portem macierzystym w Lindau. Trzeci, "Ravensburg" powstał na stoczni Bodan Werft w Kressbronn nad Jeziorem Bodeńskim i przekazany na część wirttemberską, z portem macierzystym Friedrichshafen.
My zajmiemy się teraz "Augsburgiem", dwa pozostałe opisałem już wcześniej. No więc "Augsburg" był trójpokładowym motorowcem średniej wielkości i zaplanowany został dla max. 400 pasażerów. Zabudowa pokładu głównego nawiązywała do tradycji parowych bocznokołowców konstruowanych niegdyś na Jezioro Bodeńskie. Powstał (identycznie jak jego dwóch bliźniaków), jako podwójny półsalonowiec, czyli salon rufowy i dziobowy wpuszczone były do połowy w pokład, co nie w pełni zdało egzamin w późniejszej eksploatacji.
Po prowizorycznym montażu na rodzimej stoczni w Deggendorfie, statek rozebrano i w częściach koleją przetransportowano do odległego o ok. 300 km Lindau. Tutaj na stoczni remontowej armatora nastąpił ostateczny montaż. "Augsburg" wszedł do służby w kwietniu roku 1931.
Ms "Augsburg" w zaraz po wejściu do eksploatacji. Wtedy miał jeszcze komin pomalowany na kolor ciemnobrązowy
Październik 1932. Augsburg opuścił właśnie przystań w Wasserburgu i udaje się na drugą stronę Jeziora do oddalonego o 13 kilometrów szwajcarskiego portu w Rorschach. Wyraźnie widać rufę typu Spiegelheck, właściwą wtedy dla jednostek z pędnikami Voitha - Schneidera. Komin pomalowany już na biało
Winterschiffe, przewidziane do całorocznej regularnej żeglugi wzdłuż i wszerz wielkiego jeziora nie były luksusowe, ale za to bardzo starannie wykończone. Pasażerów rozmieszczono w dwóch klasach. Obydwa salony pierwszej klasy znajdowały się w dziobowej części statku: sala jadalna na pokładzie głównym, a tzw. Lauba na pokładzie górnym. Z Lauby wchodziło się na pokład słoneczny, który był również zarezerwowany dla pierwszej klasy. Bezpośrednio do sali jadalnej przylegała kuchnia i rozciągała się przez całą szerokość statku. Wewnętrzną windą transportowano potrawy na pokład górny do Lauby. Niestety, z dobroci kuchni mogli korzystać tylko pasażerowie pierwszej klasy. Salon drugiej klasy znajdował się w rufowej części pokładu głównego, a pasażerowie mogli korzystać jedynie ze znajdującego się w nim bufetu. Nad salonem znajdował się pokład słoneczny drugiej klasy. Wnętrza „Augsburga” zaprojektowane przez architekta J. Bichlmeiera, wykonały rzemieślnicze zakłady stolarskie z Lindau. Np. umeblowanie i boazerie salonu pierwszej klasy wykonano z polerowanego drewna orzecha, salonu drugiej klasy z modrzewia, a ściany Lauby pierwszej klasy z jasno lakierowanej sklejki. Obrazy zdobiące wszystkie pomieszczenia oraz herb dziobowy statku ufundowało miasto Augsburg.
Salon pierwszej klasy na "Augsburgu". Zdjęcie z roku 1932
Salon drugiej klasy znajdował się na rufie statku
Do napędu statku służyły dwa ośmiocylindrowe, czterosuwowe silniki MAN (nieznanego już typu) o mocy 2 x 200 KMe przy 870 obr/min. Moc przekazywana była na dwa czteropłatowe pędniki Voitha – Schneidera typu 14 M 90. Prędkość 24 km/h. Agregat pomocniczy z silnikiem firmy Deutz o mocy 15 KM napędzał prądnicę, pompę zenzową i przeciwpożarową. Całą instalację elektryczną statku wykonały Siemens – Schuckert – Werke.
Przebojowy napęd musiał zapłacić swoją cenę. Wszystkie trzy Winterschiffe były głośne i podatne na drgania niezsynchronizowanych pędników. Kto wtedy liczył się z takimi problemami? Niemniej pasażerowie zaczęli stronić od hałaśliwych statków. „Kempten” poddano karkołomnej, pracochłonnej i drogiej przebudowie. Za to „Augsburg” wybronił się z tego drastycznego przedsięwzięcia. Zimą 1934/1935 na stoczni armatora w Lindau otrzymał nieco mocniejsze silniki nowego tpu i nowocześniejsze, sześciołopatkowe pędniki Voitha – Schneidera. Cały napęd posadowiono na gumowych podkładkach. Na wałach napędowych zainstalowano elektryczne urządzenia do synchronizacji biegu silników i pędników. Pomogło. Statek stał się cichszy i drgania ustały. Wykorzystując remont urządzeń napędowych, przedłużono otwarty pokład górny do samej rufy.Przedłużeniu uległ również dach nad sterówką, aż poza komin. Dzięki temu zwiększono liczbę pasażerów do 500 osób.
W porcie w Lindau w połowie lat trzydziestych
Ms "Augsburg" opuszcza port w Konstacji w roku 1936
O losach wojennych „Augsburga” trudno coś powiedzieć. W każdym bądź razie w 1945 roku aby uchronić się przed nalotami zacumował na jakiś czas wraz z bliźniaczym „Kempten” w Überlingen. Pod koniec kwietnia obydwa statki przeszły na drugi kraniec Jeziora do Lindau, gdzie ulokowano na nich radzieckich robotnikow przymusowych. Statek szczęśliwie przetrwał wojnę w stanie nieuszkodzonym. Do roku 1947 slużył „Augsburg” jako przejściowe lokum dla Rosjan oczekujących na powrót do swojego kraju. Później, pozostawał jeszcze do dyspozycji francuskich władz okupacyjnych. Prawdopodobnie w roku 1949 zwrócono go armatorowi.
Do 1960, wraz z bliźniaczymi „Kempten” i „Ravensburg”, był intensywnie eksploatowany w całorocznej żegludze kursowej z punktem ciężkości na linii Friedrichshafen – Konstancja. W roku 1958 przeszedł generalny remont silników. Z chwilą wejścia do służby nowoczesnego tonażu, znajdował „Augsburg” coraz mniej zatrudnienia. Pierwszego grudnia 1968 został wycofany ze służby i zimą 1969/1970 w Konstancji zezłomowany.
Port w Lindau ok. 1950. Z prawej ms "Augsburg", z portu wychodzi bliźniaczy ms "Kempten", a z lewej wielki mororowiec "Deutschland". Tutaj pod przejściową nazwą "Lindau"
W Konstancji na początku lat pięćdziesiątych
"Augsburg" wychodzi z Lindau. Proszę zwrócić uwagę na kilwater. Statki z pędnikami Voitha - Schneidera mogły obracać w miejscu.
Na drugim planie nowy motorowiec "Grünten". Wejście do służby nowego tonażu znacznie ograniczyło eksploatację Winterschiffów
W listopadzie 1938 roku zmieniono litery w nazwie statku. Proste pismo drukowane zamieniono na szwabachę, czyli jakbyśmy dzisiaj powiedzieli - "pisane gotykiem". W szwajcarskim porcie w Rorschach na początku lat sześćdziesiątych
Zdjęcie wykonane z wpływającego do portu statku. "Augsburg" cumuje przy pomoście w Lindau
Dane techniczne statku w końcowej fazie eksploatacji:
Długość całkowita.........................................................47,00 m
Szerokość całkowita........................................................9,00 m
Wysokość boczna............................................................2,50 m
Zanurzenie pusto/zał................................................1,53/1,69 m
Wyporność pusto/zał................................................223/260,5 t
Silniki.......................................................................2 x MAN typu G 6 V 33
Śr.cyl/skok tłoka.......................................................235/330 mm
Moc..........................................................................2 x 220 KMe
Pędniki.....................................................................2 x Voith – Schneider typu 14 E 90
Prędkość.........................................................................24 km/h
Pasażerów max................................................................500
Silnik MAN typu G 6 V 33. Widok na stronę rozrządu i na stanowisko manewrowe
Ale nie wszystko ze statku poszło na złom. Jakaś prywatna osoba odkupiła sterówkę „Augsburga” wraz z kominem i przyległościami i ustawiła w kącie swojego ogrodu. Minęło 50 lat...
Latem 2011, ta pięknie odrestaurowana część „Aubsburga” ustawiona została na łące w Konstanz – Staad, tuż przy przeprawie promowej Konstancja – Meersburg. Z miejsca stała się niebywałą atrakcją turystów. Uważam że ktoś nieświadomie przyczynił się do zachowania dla potomności kawałka historii żeglugi pasażerskiej na Jeziorze Bodeńskim. Będąc w tymże 2011 roku przypadkowo w Konstancji nie omieszkałem zrobić paru zdjęć, z których trzy poniżej.
Piękna historia statku. Podoba mi się historia nadbudówki. Jednak są ludzie z pasją aby zachować coś dla innych. Na zachód od granic kraju czesto można spotkać ciekawostki żeglugowe jako zabytki czy też elementy poglądowe związane transportem wodnym.
P. Mirku w dniach 12 - 23.09.20 będziemy w Lindau. Może mi się uda uchwycić cos ciekawego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
My zajmiemy się teraz "Augsburgiem", dwa pozostałe opisałem już wcześniej. No więc "Augsburg" był trójpokładowym motorowcem średniej wielkości i zaplanowany został dla max. 400 pasażerów. Zabudowa pokładu głównego nawiązywała do tradycji parowych bocznokołowców konstruowanych niegdyś na Jezioro Bodeńskie. Powstał (identycznie jak jego dwóch bliźniaków), jako podwójny półsalonowiec, czyli salon rufowy i dziobowy wpuszczone były do połowy w pokład, co nie w pełni zdało egzamin w późniejszej eksploatacji.
Po prowizorycznym montażu na rodzimej stoczni w Deggendorfie, statek rozebrano i w częściach koleją przetransportowano do odległego o ok. 300 km Lindau. Tutaj na stoczni remontowej armatora nastąpił ostateczny montaż. "Augsburg" wszedł do służby w kwietniu roku 1931.
Winterschiffe, przewidziane do całorocznej regularnej żeglugi wzdłuż i wszerz wielkiego jeziora nie były luksusowe, ale za to bardzo starannie wykończone. Pasażerów rozmieszczono w dwóch klasach. Obydwa salony pierwszej klasy znajdowały się w dziobowej części statku: sala jadalna na pokładzie głównym, a tzw. Lauba na pokładzie górnym. Z Lauby wchodziło się na pokład słoneczny, który był również zarezerwowany dla pierwszej klasy. Bezpośrednio do sali jadalnej przylegała kuchnia i rozciągała się przez całą szerokość statku. Wewnętrzną windą transportowano potrawy na pokład górny do Lauby. Niestety, z dobroci kuchni mogli korzystać tylko pasażerowie pierwszej klasy. Salon drugiej klasy znajdował się w rufowej części pokładu głównego, a pasażerowie mogli korzystać jedynie ze znajdującego się w nim bufetu. Nad salonem znajdował się pokład słoneczny drugiej klasy. Wnętrza „Augsburga” zaprojektowane przez architekta J. Bichlmeiera, wykonały rzemieślnicze zakłady stolarskie z Lindau. Np. umeblowanie i boazerie salonu pierwszej klasy wykonano z polerowanego drewna orzecha, salonu drugiej klasy z modrzewia, a ściany Lauby pierwszej klasy z jasno lakierowanej sklejki. Obrazy zdobiące wszystkie pomieszczenia oraz herb dziobowy statku ufundowało miasto Augsburg.
Do napędu statku służyły dwa ośmiocylindrowe, czterosuwowe silniki MAN (nieznanego już typu) o mocy 2 x 200 KMe przy 870 obr/min. Moc przekazywana była na dwa czteropłatowe pędniki Voitha – Schneidera typu 14 M 90. Prędkość 24 km/h. Agregat pomocniczy z silnikiem firmy Deutz o mocy 15 KM napędzał prądnicę, pompę zenzową i przeciwpożarową. Całą instalację elektryczną statku wykonały Siemens – Schuckert – Werke.
Przebojowy napęd musiał zapłacić swoją cenę. Wszystkie trzy Winterschiffe były głośne i podatne na drgania niezsynchronizowanych pędników. Kto wtedy liczył się z takimi problemami? Niemniej pasażerowie zaczęli stronić od hałaśliwych statków. „Kempten” poddano karkołomnej, pracochłonnej i drogiej przebudowie. Za to „Augsburg” wybronił się z tego drastycznego przedsięwzięcia. Zimą 1934/1935 na stoczni armatora w Lindau otrzymał nieco mocniejsze silniki nowego tpu i nowocześniejsze, sześciołopatkowe pędniki Voitha – Schneidera. Cały napęd posadowiono na gumowych podkładkach. Na wałach napędowych zainstalowano elektryczne urządzenia do synchronizacji biegu silników i pędników. Pomogło. Statek stał się cichszy i drgania ustały. Wykorzystując remont urządzeń napędowych, przedłużono otwarty pokład górny do samej rufy.Przedłużeniu uległ również dach nad sterówką, aż poza komin. Dzięki temu zwiększono liczbę pasażerów do 500 osób.
O losach wojennych „Augsburga” trudno coś powiedzieć. W każdym bądź razie w 1945 roku aby uchronić się przed nalotami zacumował na jakiś czas wraz z bliźniaczym „Kempten” w Überlingen. Pod koniec kwietnia obydwa statki przeszły na drugi kraniec Jeziora do Lindau, gdzie ulokowano na nich radzieckich robotnikow przymusowych. Statek szczęśliwie przetrwał wojnę w stanie nieuszkodzonym. Do roku 1947 slużył „Augsburg” jako przejściowe lokum dla Rosjan oczekujących na powrót do swojego kraju. Później, pozostawał jeszcze do dyspozycji francuskich władz okupacyjnych. Prawdopodobnie w roku 1949 zwrócono go armatorowi.
Do 1960, wraz z bliźniaczymi „Kempten” i „Ravensburg”, był intensywnie eksploatowany w całorocznej żegludze kursowej z punktem ciężkości na linii Friedrichshafen – Konstancja. W roku 1958 przeszedł generalny remont silników. Z chwilą wejścia do służby nowoczesnego tonażu, znajdował „Augsburg” coraz mniej zatrudnienia. Pierwszego grudnia 1968 został wycofany ze służby i zimą 1969/1970 w Konstancji zezłomowany.
Na drugim planie nowy motorowiec "Grünten". Wejście do służby nowego tonażu znacznie ograniczyło eksploatację Winterschiffów
Dane techniczne statku w końcowej fazie eksploatacji:
Długość całkowita.........................................................47,00 m
Szerokość całkowita........................................................9,00 m
Wysokość boczna............................................................2,50 m
Zanurzenie pusto/zał................................................1,53/1,69 m
Wyporność pusto/zał................................................223/260,5 t
Silniki.......................................................................2 x MAN typu G 6 V 33
Śr.cyl/skok tłoka.......................................................235/330 mm
Moc..........................................................................2 x 220 KMe
Pędniki.....................................................................2 x Voith – Schneider typu 14 E 90
Prędkość.........................................................................24 km/h
Pasażerów max................................................................500
Ale nie wszystko ze statku poszło na złom. Jakaś prywatna osoba odkupiła sterówkę „Augsburga” wraz z kominem i przyległościami i ustawiła w kącie swojego ogrodu. Minęło 50 lat...
Latem 2011, ta pięknie odrestaurowana część „Aubsburga” ustawiona została na łące w Konstanz – Staad, tuż przy przeprawie promowej Konstancja – Meersburg. Z miejsca stała się niebywałą atrakcją turystów. Uważam że ktoś nieświadomie przyczynił się do zachowania dla potomności kawałka historii żeglugi pasażerskiej na Jeziorze Bodeńskim. Będąc w tymże 2011 roku przypadkowo w Konstancji nie omieszkałem zrobić paru zdjęć, z których trzy poniżej.
P. Mirku w dniach 12 - 23.09.20 będziemy w Lindau. Może mi się uda uchwycić cos ciekawego.