Od 1953 roku statek nosił na kominie taką dość oszczędną oznakę armatorską. Dopiero po 1980 wprowadzono jako znak armatora pęłną austriacką flagę narodową.
Ms "Österreich" w ostatnim roku swojego drugiego życia na tle góry Pfänder, która wznosi się ponad macierzysty Bregenz. Foto Crazy I.O, 21.06.2009:
Pierwsze życie statku rozpoczęło się w roku 1928, kiedy to odbył się jego chrzest w Bregenz i uroczyste wejście do eksploatacji - wtedy nazwę pisało się jeszcze "Oesterreich". Był pierwszym dużym motorowcem na Jeziorze Bodeńskim i najnowocześniejszym z całej flotylli Jeziora. Ze swoją elegancką sylwetką i luksusowym wyposażeniem wnętrz w stylu art deco, przypominał raczej jacht z Morza Śródziemnego niż normalny statek pasażerski:
Od roku 1953, czyli od swojej generalnej przebudowy, aż do końca sezonu 2009 był intensywnie eksploatowany na całym wielkim Jeziorze Bodeńskim, wożąc niezliczone rzesze pasażerów zarówno w rejsach liniowych jak i czarterowych. Ale wszystko do czasu. Z uwagi na stan techniczny nie odpowiadający współczesnym wymogom, statek odstawiony został na stoczni w Fußach przy ujsciu Renu. Późniejsza ekspertyza wykazała, że bez poważnych inwestycji jego dalsza eksploatacja jest niemożliwa. Armator jednak żadnymi inwestycjami związanymi z modernizacją motorowca nie był zainteresowany. "Österreich" lata całe rdzewiał na stoczni w Fußach czekając na złomowanie. Ale historyczny statek był tak popularny wśród społeczeństwa i miał tylu zwolenników, że nie pozwolono go zezłomować.
"Österreich" na stoczni w Fußach czeka na złomowanie. Foto Binnenschifferforum, 12.06.2011:
I teraz zaczyna się praktycznie trzecie życie statku. W marcu 2015 stowarzyszenie pod nazwą "Freunde der ms ÖSTERREICH" nabyło wraka za symboliczne euro. Koszty jego rekonstrukcji wyceniono na 3 - 4 mln euro. Sporną kwestią było jedynie czy statek wskrzesić do życia w oryginalnym wyglądzie z roku 1928, czy po odbudowie w roku 1953. Oczywiście, pierwsza wersja byłaby znacznie droższa. W końcu zdecydowano że jak już rekonstruować to porządnie - czyli przywrócić statkowi oryginalny wygląd. Całe przedsięwzięcie leżało w rękach grupki zapaleńców baz pieniędzy, którzy mieli nadzieję na szeroki odzew społeczeństwa, na zaangażowanie miejscowych zakładów pracy, sponsorów, a także na pomoc państwa. I nie przeliczono się...
Z uwagi na chwilowy brak miejsca na stoczni w Fußach, 2. października 2015 odholowano "Österreich" do pobliskiego Hard. Tam, w czasie od stycznia do czerwca 2016, zostały wymontowane wszystkie mechanizmy i wnętrze statku wyczyszczono do gołej farby. Przeprowadzone zostało to rękami licznych rzeszy ochotników, hobbystów czy jak tych wszystkich nazwać którzy pracują honorowo, bez jakiejkolwiek zapłaty.
7. lipca 2016 przecholowano lżejszy o 75 ton żelastwa statek na powrót do Fußach, gdzie zabrano się z zapałem do roboty. W ciągu trzech tygodni zdemontowano wszystkie nadbudówki i 9. sierpnia goły kadłub podniesiono z wody. Do dalszej odbudowy ustawiony został na lądzie, w bezpośrednim sąsiedztwie stoczniowej pochylni.
Po "wybebeszeniu" odstawiony na żwirowni w Hard krótko przed powrotnym przecholowniem do Fußach. Foto Binnenschifferforum, 26.06.2016:
Z tym podniesieniem z wody to nie była taka łatwa sprawa. Zamówione dwa ciężkie dźwigi, z których jeden przybył z Monachium a drugi z Winterthur, nie dały rady - ciężar całego kadłuba był zbyt wielki. Po krótkiej naradzie zdecydowano się na radykalne cięcie, i to dosłownie: odcięto dziób i rufę - teraz poszło. Po ustawieniu kadłuba na przewidzianym miejscu, natychmiast przyspawano obydwie części z powrotem. Do tej karkołomnej, niezapolanowanej akcji okoliczne zakłady pracy użyczyły nieodpłatnie swoich doświadczonych spawaczy. To się nazywa zaangażowanie społeczeństwa!
Tak podnoszono kadłub statku z obciętą rufą i z obciętym dziobem. Foto Bodenseeschifffahrt, 09.08.2016:
Następnym krokiem było obudowanie statku ruchomym rusztowaniem, które zapweniało również ochronę przed kaprysami pogody. W tej przewiewnej (niby) hali przebywał "Österreich" aż do końca odbudowy. Przede wszystkim kadłub z zewnątrz został starannie wypiaskowany. Skorodowane miejsca zostały wycięte i zastąpione nowymi blachami. O wiele bardziej pracochłonne okazały się prace wewnątrz kadłuba. Najpierw wyczyszczono całe wnętrze strumieniem wody pod wysokim ciśnieniem, które następnie przy pomocy 20 ton specjalnego piasku zostało wypiaskowane do połysku i pokryte środkami antykorozyjnymi. Po zakończeniu tych czynności ułożono obydwa starannie wyremontowane, oryginalne wały napędowe. Tak samo postąpiono ze śrubami i płatami sterowymi. Następne prace to generalny remont kadłuba i zainstalowanie nowych nadbudówek.
Statkowi postanowiono przywrócić wygląd z lat 1928/1933 i powrócić do nazwy "Oesterreich".
W takiej oto prowizorycznej hali zbudowanej z rusztowań, rozpoczęła się rekonstrukcja "Oesterreich". 30.08.2016:
Po wyczyszczeniu wnętrza kadłuba strumieniem wody pod bardzo wysokim ciśnieniem można było dokładnie zobaczyć oryginalną numerację wręgów i wsporników. 21.10.2016:
Prace rekonstrukcyjne, według wcześniej starannie przygotowanej dokumentacji trwały prawie dwa lata. Wreszcie przyszedł czas na opuszczenie zaimprowizowanej hali. We wtorek 10.04.2018, dwa gigantyczne dźwigi samobieżne należące do firmy Felbermayr o maksymalnym udźwigo 750 i 500 ton, przestawiły na wpół gotowy "Oesterreich" z miejsca na lądzie na pochylnię:
Na pochylni zabudowano silniki napędowe, agregaty i zainstalowano sterówkę. Wodowanie oldtimera odbyło się 04.05.2018. Przy stoczniowym nabrzeżu kontynuowano dalszą odbudowę.
Milowymi krokami zbliżały się 90. urodziny statku. Jego chrzest odbył się 29. lipca 1928 w Bregenz, co postanowiono teraz należycie uczcić. Mimo że rekonstrukcja nie została jeszcze ukończona, przecholowano statek 27. lipca 2018 znowóż do Hard, który ma być w przyszłości jego portem macierzystym. W weekend 28 i 29 lipca zaplanowano udostępnienie ms "Oesterreich" szerokiej publiczności, która mogła zapoznać się z postępami prac. Oczywiście, wszystko odbyło się w odpowiedniej oprawie, a jeść i pić było co
Statek jakiś czas pozostał jeszcze w Hard, a potem z powrotem do Fußach.
Prace remontowe na stoczni w Fußach, krótko przed przecholowaniem na festyn urodzinowy w Hard. 21.07.2018:
Pokłady statku wykonano bardzo starannie z drewna oregońskiej pinii. 21.07.2018:
Jeszcze niegotowy ale za to uroczyście wyflagowany. "Oesterreich" przy pomoście w Hard 27.07.2018:
Powoli rekonstrukcja zbliża się do końca. Prawie gotowy statek na stoczni w Fußach. Foto Bodenseeschifffahrt.de, 20.01.2019:
Ostatnie chwile w Fußach przed rejsem próbnym. Imponująca nazwa statku jest podświetlana przez lampki LED. Podobnież wygląda to rewelacyjnie! 25.02.2019:
Ukoronowaniem rekonstrukcji statku był jego pierwszy rejs próbny, który odbył się 6. marca 2019. O godz. 13.53 opuścił "Oesterreich" stocznię w Fußach. Łodzie ratunkowe są jeszcze nie zamontowane, ale będą! Wiernie z oryginałami odtworzono je na stoczni jachtowej w Bodman w zachodniej części Jeziora. Kwadratowe okna w kadłubie wyglądają również jak w oryginale. Zostały zaprojektowane i wykonane przez austriacką firmę rzemieślniczą Felder Metal GmbH z Andelsbuch w Vorarlberg. Są elektrycznie otwierane i zamykane. Chociaż na oryginale odbywało się to za pomocą pasów skórzanych - jak w wagonie kolejowym. Do tego piszczałkowaty komin parowca, nawiewniki, wysokie maszty... tak wyglądał "Oesterreich" zaraz po zbudowaniu w roku 1928. Foto Bodenseeschifffahrt.de:
"Oesterreich" został zrekonstruowany tak wiernie na ile się dało. Podobnie jak w przypadku 'Hohentwila", tylko jego kadłub jest oryginalny (no...nie tylko) - reszta to rekonstrukcja, łącznie z luksusowymi salonami. Natomiast napęd, pozostałe mechanizmy, sterowanie, gastronomia - to szczyt aktualnej techniki. Wszystko razem kosztowało prawie 8,5 mln euro.
Po prawie dziesięciu latach od chwili wycofania z eksploatacji (w tym 3,5 roku odbudowy), nareszcie historyczny motorowiec znowóż samodzielnie wypłynął na wody Jeziora Bodeńskiego. Stało się to możliwe dzięki zacięciu garstki zapaleńców, którzy zdołali pociągnąć za sobą im podobnych, tudzież rzesze społeczeństwa. Również austriacki kraj federalny Vorarlberg nie został w tyle. Do tego możni prywatni sponsorzy i fundusze z unii europejskiej. Przypomina mi to podobną historię z rekonstrukcją parowego bocznokołowca "Hohentwiel" z początku lat dziewięćdziesiątych. Naturalnie, przy rekonstrukcji "Oesterreich" w pełni korzystano z tamtych doświadczeń. Co ciekawe, "Hohentwil" mimo że był niemieckim statkiem został przywrócony do życia przez Austriaków. Teraz obydwa pływające zabytki będą nosić austriacką flagę, będą eksploatowane przez tego samego armatora i będą cumować obok siebie w macierzystym porcie Hard u ujścia Renu do Jeziora Bodeńskiego. Chwała Austrii!
Z początku obawiano się że obydwa oldtimery będą dla siebie konkurencją, ale zaryzykowano i wszyscy są dobrej myśli. Wydaje mi się że jak miłośnik starych statków odbędzie rejs historycznym parowcem, napewno to samo zapragnie przeżyć w następnym roku historycznym motorowcem. W każdym bądź razie eksploatacja "Oesterreich" przewidziana jest prawie przez cały rok - od 1.marca do sylwestra, w rejsach czarterowych i tematycznych.
Rejs dziewiczy odbędzie się w wielką sobotę 20. kwietnia (tak jest zaplanowane) przy czynnym udziale "Hohentwila". "Oesterreich" wypłynie z Bregenz, a "Hochentwil" z Wasserburga. Obydwa statki spotkają się przed wejściem do portu na wyspie Lindau, w którym ostatecznie odbędzie się drugi chrzest "Oesterreich".
Na załączonej mapce wschodniej części Jeziora Bodeńskiego można zobaczyć gdzie znajdują się Fußach, Hard, Bregenz, Lindau. Niewidoczny Wasserburg leży nieco na zachód od Lindau. Kliknąć:
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Ms "Österreich" w ostatnim roku swojego drugiego życia na tle góry Pfänder, która wznosi się ponad macierzysty Bregenz. Foto Crazy I.O, 21.06.2009:
Pierwsze życie statku rozpoczęło się w roku 1928, kiedy to odbył się jego chrzest w Bregenz i uroczyste wejście do eksploatacji - wtedy nazwę pisało się jeszcze "Oesterreich". Był pierwszym dużym motorowcem na Jeziorze Bodeńskim i najnowocześniejszym z całej flotylli Jeziora. Ze swoją elegancką sylwetką i luksusowym wyposażeniem wnętrz w stylu art deco, przypominał raczej jacht z Morza Śródziemnego niż normalny statek pasażerski:
Od roku 1953, czyli od swojej generalnej przebudowy, aż do końca sezonu 2009 był intensywnie eksploatowany na całym wielkim Jeziorze Bodeńskim, wożąc niezliczone rzesze pasażerów zarówno w rejsach liniowych jak i czarterowych. Ale wszystko do czasu. Z uwagi na stan techniczny nie odpowiadający współczesnym wymogom, statek odstawiony został na stoczni w Fußach przy ujsciu Renu. Późniejsza ekspertyza wykazała, że bez poważnych inwestycji jego dalsza eksploatacja jest niemożliwa. Armator jednak żadnymi inwestycjami związanymi z modernizacją motorowca nie był zainteresowany. "Österreich" lata całe rdzewiał na stoczni w Fußach czekając na złomowanie. Ale historyczny statek był tak popularny wśród społeczeństwa i miał tylu zwolenników, że nie pozwolono go zezłomować.
"Österreich" na stoczni w Fußach czeka na złomowanie. Foto Binnenschifferforum, 12.06.2011:
I teraz zaczyna się praktycznie trzecie życie statku. W marcu 2015 stowarzyszenie pod nazwą "Freunde der ms ÖSTERREICH" nabyło wraka za symboliczne euro. Koszty jego rekonstrukcji wyceniono na 3 - 4 mln euro. Sporną kwestią było jedynie czy statek wskrzesić do życia w oryginalnym wyglądzie z roku 1928, czy po odbudowie w roku 1953. Oczywiście, pierwsza wersja byłaby znacznie droższa. W końcu zdecydowano że jak już rekonstruować to porządnie - czyli przywrócić statkowi oryginalny wygląd. Całe przedsięwzięcie leżało w rękach grupki zapaleńców baz pieniędzy, którzy mieli nadzieję na szeroki odzew społeczeństwa, na zaangażowanie miejscowych zakładów pracy, sponsorów, a także na pomoc państwa. I nie przeliczono się...
Z uwagi na chwilowy brak miejsca na stoczni w Fußach, 2. października 2015 odholowano "Österreich" do pobliskiego Hard. Tam, w czasie od stycznia do czerwca 2016, zostały wymontowane wszystkie mechanizmy i wnętrze statku wyczyszczono do gołej farby. Przeprowadzone zostało to rękami licznych rzeszy ochotników, hobbystów czy jak tych wszystkich nazwać którzy pracują honorowo, bez jakiejkolwiek zapłaty.
7. lipca 2016 przecholowano lżejszy o 75 ton żelastwa statek na powrót do Fußach, gdzie zabrano się z zapałem do roboty. W ciągu trzech tygodni zdemontowano wszystkie nadbudówki i 9. sierpnia goły kadłub podniesiono z wody. Do dalszej odbudowy ustawiony został na lądzie, w bezpośrednim sąsiedztwie stoczniowej pochylni.
Po "wybebeszeniu" odstawiony na żwirowni w Hard krótko przed powrotnym przecholowniem do Fußach. Foto Binnenschifferforum, 26.06.2016:
Z tym podniesieniem z wody to nie była taka łatwa sprawa. Zamówione dwa ciężkie dźwigi, z których jeden przybył z Monachium a drugi z Winterthur, nie dały rady - ciężar całego kadłuba był zbyt wielki. Po krótkiej naradzie zdecydowano się na radykalne cięcie, i to dosłownie: odcięto dziób i rufę - teraz poszło. Po ustawieniu kadłuba na przewidzianym miejscu, natychmiast przyspawano obydwie części z powrotem. Do tej karkołomnej, niezapolanowanej akcji okoliczne zakłady pracy użyczyły nieodpłatnie swoich doświadczonych spawaczy. To się nazywa zaangażowanie społeczeństwa!
Tak podnoszono kadłub statku z obciętą rufą i z obciętym dziobem. Foto Bodenseeschifffahrt, 09.08.2016:
Następnym krokiem było obudowanie statku ruchomym rusztowaniem, które zapweniało również ochronę przed kaprysami pogody. W tej przewiewnej (niby) hali przebywał "Österreich" aż do końca odbudowy. Przede wszystkim kadłub z zewnątrz został starannie wypiaskowany. Skorodowane miejsca zostały wycięte i zastąpione nowymi blachami. O wiele bardziej pracochłonne okazały się prace wewnątrz kadłuba. Najpierw wyczyszczono całe wnętrze strumieniem wody pod wysokim ciśnieniem, które następnie przy pomocy 20 ton specjalnego piasku zostało wypiaskowane do połysku i pokryte środkami antykorozyjnymi. Po zakończeniu tych czynności ułożono obydwa starannie wyremontowane, oryginalne wały napędowe. Tak samo postąpiono ze śrubami i płatami sterowymi. Następne prace to generalny remont kadłuba i zainstalowanie nowych nadbudówek.
Statkowi postanowiono przywrócić wygląd z lat 1928/1933 i powrócić do nazwy "Oesterreich".
W takiej oto prowizorycznej hali zbudowanej z rusztowań, rozpoczęła się rekonstrukcja "Oesterreich". 30.08.2016:
Po wyczyszczeniu wnętrza kadłuba strumieniem wody pod bardzo wysokim ciśnieniem można było dokładnie zobaczyć oryginalną numerację wręgów i wsporników. 21.10.2016:
Prace rekonstrukcyjne, według wcześniej starannie przygotowanej dokumentacji trwały prawie dwa lata. Wreszcie przyszedł czas na opuszczenie zaimprowizowanej hali. We wtorek 10.04.2018, dwa gigantyczne dźwigi samobieżne należące do firmy Felbermayr o maksymalnym udźwigo 750 i 500 ton, przestawiły na wpół gotowy "Oesterreich" z miejsca na lądzie na pochylnię:
Na pochylni zabudowano silniki napędowe, agregaty i zainstalowano sterówkę. Wodowanie oldtimera odbyło się 04.05.2018. Przy stoczniowym nabrzeżu kontynuowano dalszą odbudowę.
Milowymi krokami zbliżały się 90. urodziny statku. Jego chrzest odbył się 29. lipca 1928 w Bregenz, co postanowiono teraz należycie uczcić. Mimo że rekonstrukcja nie została jeszcze ukończona, przecholowano statek 27. lipca 2018 znowóż do Hard, który ma być w przyszłości jego portem macierzystym. W weekend 28 i 29 lipca zaplanowano udostępnienie ms "Oesterreich" szerokiej publiczności, która mogła zapoznać się z postępami prac. Oczywiście, wszystko odbyło się w odpowiedniej oprawie, a jeść i pić było co
Statek jakiś czas pozostał jeszcze w Hard, a potem z powrotem do Fußach.
Prace remontowe na stoczni w Fußach, krótko przed przecholowaniem na festyn urodzinowy w Hard. 21.07.2018:
Pokłady statku wykonano bardzo starannie z drewna oregońskiej pinii. 21.07.2018:
Jeszcze niegotowy ale za to uroczyście wyflagowany. "Oesterreich" przy pomoście w Hard 27.07.2018:
Powoli rekonstrukcja zbliża się do końca. Prawie gotowy statek na stoczni w Fußach. Foto Bodenseeschifffahrt.de, 20.01.2019:
Ostatnie chwile w Fußach przed rejsem próbnym. Imponująca nazwa statku jest podświetlana przez lampki LED. Podobnież wygląda to rewelacyjnie! 25.02.2019:
Ukoronowaniem rekonstrukcji statku był jego pierwszy rejs próbny, który odbył się 6. marca 2019. O godz. 13.53 opuścił "Oesterreich" stocznię w Fußach. Łodzie ratunkowe są jeszcze nie zamontowane, ale będą! Wiernie z oryginałami odtworzono je na stoczni jachtowej w Bodman w zachodniej części Jeziora. Kwadratowe okna w kadłubie wyglądają również jak w oryginale. Zostały zaprojektowane i wykonane przez austriacką firmę rzemieślniczą Felder Metal GmbH z Andelsbuch w Vorarlberg. Są elektrycznie otwierane i zamykane. Chociaż na oryginale odbywało się to za pomocą pasów skórzanych - jak w wagonie kolejowym. Do tego piszczałkowaty komin parowca, nawiewniki, wysokie maszty... tak wyglądał "Oesterreich" zaraz po zbudowaniu w roku 1928. Foto Bodenseeschifffahrt.de:
"Oesterreich" został zrekonstruowany tak wiernie na ile się dało. Podobnie jak w przypadku 'Hohentwila", tylko jego kadłub jest oryginalny (no...nie tylko) - reszta to rekonstrukcja, łącznie z luksusowymi salonami. Natomiast napęd, pozostałe mechanizmy, sterowanie, gastronomia - to szczyt aktualnej techniki. Wszystko razem kosztowało prawie 8,5 mln euro.
Po prawie dziesięciu latach od chwili wycofania z eksploatacji (w tym 3,5 roku odbudowy), nareszcie historyczny motorowiec znowóż samodzielnie wypłynął na wody Jeziora Bodeńskiego. Stało się to możliwe dzięki zacięciu garstki zapaleńców, którzy zdołali pociągnąć za sobą im podobnych, tudzież rzesze społeczeństwa. Również austriacki kraj federalny Vorarlberg nie został w tyle. Do tego możni prywatni sponsorzy i fundusze z unii europejskiej. Przypomina mi to podobną historię z rekonstrukcją parowego bocznokołowca "Hohentwiel" z początku lat dziewięćdziesiątych. Naturalnie, przy rekonstrukcji "Oesterreich" w pełni korzystano z tamtych doświadczeń. Co ciekawe, "Hohentwil" mimo że był niemieckim statkiem został przywrócony do życia przez Austriaków. Teraz obydwa pływające zabytki będą nosić austriacką flagę, będą eksploatowane przez tego samego armatora i będą cumować obok siebie w macierzystym porcie Hard u ujścia Renu do Jeziora Bodeńskiego. Chwała Austrii!
Z początku obawiano się że obydwa oldtimery będą dla siebie konkurencją, ale zaryzykowano i wszyscy są dobrej myśli. Wydaje mi się że jak miłośnik starych statków odbędzie rejs historycznym parowcem, napewno to samo zapragnie przeżyć w następnym roku historycznym motorowcem. W każdym bądź razie eksploatacja "Oesterreich" przewidziana jest prawie przez cały rok - od 1.marca do sylwestra, w rejsach czarterowych i tematycznych.
Rejs dziewiczy odbędzie się w wielką sobotę 20. kwietnia (tak jest zaplanowane) przy czynnym udziale "Hohentwila". "Oesterreich" wypłynie z Bregenz, a "Hochentwil" z Wasserburga. Obydwa statki spotkają się przed wejściem do portu na wyspie Lindau, w którym ostatecznie odbędzie się drugi chrzest "Oesterreich".
Na załączonej mapce wschodniej części Jeziora Bodeńskiego można zobaczyć gdzie znajdują się Fußach, Hard, Bregenz, Lindau. Niewidoczny Wasserburg leży nieco na zachód od Lindau. Kliknąć:
Pierwsze życie motorowca "Oesterreich": https://www.zegluga-rzeczna.pl/photog...to_id=2134
Drugie życie: https://www.zegluga-rzeczna.pl/photog...to_id=2129
O parowym bocznokołowcu "Hohentwiell" napisałem kiedyś tutaj: https://www.zegluga-rzeczna.pl/articl...cle_id=477