„Köln“ był ostatnim statkiem pasażerskim zbudowanym dla Köln – Düsseldorfer (KD) przed wojną. Była to całkowicie nowa konstrukcja z nowatorskimi wtedy pędnikami Voitha – Schneidera. Zbudowany został na stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz pod numerem budowy 640 i kosztował 593 000 RM. Mógł zabrać 2240 pasażerów.
Stępkę położono jeszcze w 1937 roku, a wodowanie nastąpiło 20 kwietnia 1938. Uroczysty rejs dziewiczy odbył się 8 lipca 1938 i wiódł z Kolonii w górę Renu do Niederbreisig (ok. 65 km) i z powrotem. Były to czasy brunatnego terroru i na pokładzie obok miejscowych władz administracyjnych, znaleźli się liczni przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu. Burmistrz Kolonii podarował statkowi witrynę z pamiątkami miasta od czasów rzymskich do współczesnych. Ustawiona została na pokładzie głównym, między palarnią i kawiarnią.
Oficjalne wcielenie statku do eksploatacji nastąpiło 9 lipca 1938 rejsem z Kolonii do Moguncji. Uchodził za szybki statek ekspresowy. Napędzany był dwoma sześciocylindrowymi, doładowanymi silnikami Deutz o łącznej mocy 900 KM, która przekazywana była na dwa sześciołopatkowe pędniki Voitha – Schneidera.
Jeden z pierwszych rejsów motorowca „Köln“ w lecie 1938. Statek w górę rzeki mija twierdzę Ehrenbreitschtein w Koblencji. Foto Georg Foschbach:
Restauracja na pokładzie dolnym. Oryginalny stan z roku 1938. Foto KD:
Maszynownia na „Köln“. Foto KD:
„Köln” był długi czas statkiem fagowym KD i jedynym na Renie dwukominowym motorowcem. Oczywiście, ze względów konstrukcyjnych było to zupelnie niepotrzebne. Przedni komin to tylko atrapa i służył jako podręczny magazynek. Ale co znaczy mieć dwa kominy a nie jeden, to imponuje pasażerom i dodaje splendoru! Czwarty komin „Titanica” był też atrapą i na żadnym zdjęciu nie widać żeby dymił. Jednak „Titanic” nie mógł być gorszy od niemieckich transatlantyków, które miały rzeczywiście po cztery dymiące kominy. Ot takie męskie zabawy...
Załoga motorowca w całości mieszkała na pokładzie dolnym, w jego części rufowej. Na samej rufie mieściły się dwie duże kabiny dla 8 stewardów. Te cztery okna. Ładny mieli widok
Foto Illenseer:
Dane techniczne ms „Köln“ z chwilą wejścia do służby:
długość....................................................................................................................................70,26 m
szerokość.................................................................................................................................12,24 m
zanurzenie pusto / zał......................................................................................................0,78 / 1,20 m
wyporność pusty......................................................................................................................349,5 t
nośność.......................................................................................................................................200 t
pasażerów..................................................................................................................................2240
załoga.......................................................................................................................................ok.35
napęd..................................................................................................2 x Deutz typu SBV 6 M 536
moc...................................................................................................2 x 450 KM przy 450 obr/min
pędniki....................................................................................2 x Voith – Schneider typu 16 M/100
Z chwilą wybuchu wojny wszystko się zmieniło. Paliwo zaczęło być racjonowane i nikt nie myślał o wycieczkach statkiem po Renie. W listopadzie 1939 statek odstawiono w porcie Köln – Niehl, gdzie przestał do marca 1941. Wtedy to przecholowano go do Oberwinter i przemalowano na ochronny szary kolor. W listopadzie tego samego roku przybył do Loreleyhafen w St. Goarshausen. Przeleżał tam aż do roku 1944. Przeczuwając ciężkie czasy, całe wyposażenie statku załadowano na barkę, aby uratować przed zbliżającym się frontem. Mimo dobrych chęci niewiele z tego na koniec ocalało...
W marcu 1945, stojąc w porcie Werlauhafen poniżej St. Goar, „Köln“ został wysadzony w powietrze przez pionierów Wehrmachtu pięcioma ładunkami wybuchowymi i zatonął. Co ciekawe, po wkroczeniu Amerykanie zdemontowali z zatopionego statku zapasowy pędnik Voitha – Schneidera, który zamocowany był na pokładzie górnym i wraz z przewodami sterowniczymi wywieźli do Ameryki!
W lipcu 1946 francuskie waładze okupacyjne zleciły wydobycie wraka z dna i przywrócenie do służby. Po wstępnym uszczelnieniu kadłuba na stoczni WSA w Koblenz – Lützel, odholowany został do stoczni Halberg w Ludwigshafen, gdzie go wyremontowano. 21 października 1947 przejęty został przez FORCES MARITIMES DU RHIN, a kosztami remontu w wysokości 700 000 RM obciążony został armator, czyli KD...
„Köln“ stał się reprezentacyjną jednostką generała Pierre Marie Koenig, wojskowego szefa francuskiej strefy okupacyjnej oraz wysokiego komisarza Francois – Poncet. Przemianowany został na „General Mangin”. Później stał się okrętem szkolnym MARINE NATIONALE. Na nim szkolono francuskich lotników biorących udział w wojnie koreańskiej.
Po siedmiu latach, 29 września 1952, marynarka francuska zwróciła na ręce dyrektora KD kompletnie pusty statek, bez jakiegokolwiek wyposażenia. „Köln” powrócił do swojej dawnej nazwy. Spodziewając się zwrotu statku zaprojektowano nowy wystroj jego wnętrz - wszystko było przecież puste. Autorem projektu był architekt prof. F. H. Breuhaus de Groot. Od lutego do maja 1953, na macierzystej stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, statek kompletnie wyremontowano. Obok wnętrz dokonano przeglądu obydwu silnikow napędowych i pędników Voitha – Schneidera. Przy okazji przebudowano je na wielkość 16 M/78, tzn. długość łopatek skrócono do 78 cm. Przedni komin – atrapa miescił teraz hydrofor wody pitnej i propanowe urządzenie do grzania ekspresu w bufecie. Liczba pasażerów nie uległa zmianie. Ponowne, uroczyste wcielenie statku do służby odbyło się 6 maja 1953. Trzy dni później, wraz z bocznokołowcem „Goethe”, był reprezentacyjnym statkiem podczas uroczystości z okazji 100 rocznicy wspólnoty ekonomicznej PRDG i DGNM, czyli późniejszego Köln – Düsseldorfer. W uroczystościach brali udział liczni przedstawiciele sceny politycznej, dyplomatycznej i administracji ówczesnej NRF!
Planik statku pochodzi z „Personenschiffahrt auf dem Rhein”, 1987. Źródło KD. Kliknąć! :
W lutym / marcu 1967 na stoczni w Oberwinter „Köln” otrzymał nowe pędniki Voitha – Schneidera.
16 maja 1967 połączyły się DGNM z PRDG, czyli Dampschiffahrtsgesellschaft für den Nieder- und Mittelrhein, Düsseldorf, z Preusisch Rheinische Dampfschiffahrtsgesellschaft zu Köln. Powstał legendarny Köln – Düsseldorfer.
„Köln“ w Wiesbaden w roku 1975. Foto Wikipedia, źródło: 649 – Ferry Doks, srv007:
Ta widokówka pochodzi z lat siedziemdziesiątych. „Köln“ w Bad Honef. W tle góra Drachenfels z zamkiem Drachenburg:
„Köln“ w Kolonii również na widokówce z tego okresu. Za nim jeden z parowych bocznokołowców, które wtedy pływały jeszcze na Renie:
Statek nie przeżył jakichś większych awarii, ale zawszeć kilka.
24 czerwca 1983 w pobliżu Bad Godesberg wybuchł pożar w maszynowni, bez ofiar w ludziach. W porcie Köln – Niehl został szybko wyremontowany i 8 lipca znowuż w służbie.
16 czerwca 1986 podczas rejsu w dół Renu koło St. Goar, pękł wał korbowy prawoburtowego silnika. Statek o własnych siłach dotarł do portu Niehl, gdzie szkody zostały usunięte i 2 lipca był gotowy do dalszych podróży.
22 września 1988 pożar w kuchni! Podczas przerwy zimowej 1988 / 89 kuchnia została kompletnie wyremontowana.
A jakże, „Köln“ woził również prominentne osobistości. 18 września 1956 płynął nim grecki król Paul I z małżonką Fredericke. Towarzyszył im prezydent NRF Theodor Heuss i minister gospodarki Ludwig Erhardt. Rejs wiódł z Rüdesheim do Königswinter. Inni wysocy goście płynęli na „Köln“ 16 lipca 1978. Małżonka prezydenta USA Rosalyn Carter z córką Amy, którym towarzyszyła Loki Schmidt, żona kanclerza RFN. Płynęli z Bingen do Linz.
Dopuszczalna ilość pasażerów była sukcesywnie redukowana. Nastały inne czasy i pasażerowie potrzebowali więcej komfortu. Jeżeli w 1953 roku „Köln“ mógł zabrać 2240 pasażerów, to w 1959 – 2000, w 1964 – 1190 a w roku 1980 ostatecznie ustalono liczbę pasażerów na 1000 osób.
„Köln“ był pięknym statkiem o zgrabnej sylwetce. Tutaj mija Filsen położone na efektownym zakolu Renu. Pierwsza połowa lat osiemdziesiątych. Foto archiv. Hans Renker:
W marcu 1985 została zmieniona nazwa statku. Z „Köln“ zrobił się „Rhein”.
Ms „Rhein” krótko po zmianie nazwy wiosną 1985. Foto Fischbach, „Die Perspnenschiffahrtauf auf dem Rhein”:
Na tej pięknej kartce pocztowej widzimy „Rhein” w drugiej połowie lat osiemdziesiątych:
Koniec pasażera nastąpił niespodziewanie. Podczas rutynowej kontroli jesienią 1991 stwierdzono rysy na kadłubach obydwu silników. „Rhein” z miejsca wycofano z eksploatacji i odstawiono w porcie Niehl. Nowe silniki dla starego statku nie wchodziły w rachubę. Zaczął się demontaż maszynowni. Zaczęto rozbierać obydwa silniki główne. Wymontowano również obydwa pędniki Voitha – Schneidera, które otrzymał ms „Düsseldorf“.
31 marca 1992 sprzedano nikomu nie potrzebny już statek za 500 000 marek. Nabył go Klaus Sahr Aquatel Reederei GmbH i wynajął dla miasta Ludwigshafen. Z miejsca został odtransportowany do portu Ludwigshafen – Kaiserswörthafen, gdzie służył jako statek – restauracja dla azylantów. Został przemalowany i zdjęto z niego nazwę „Rhein”. Przechrzczony został na „Bellevue”.
„Bellevue” jako statek restauracyjny w porcie Kaiserwörthafen w Ludwigshafen. Foto Georg Fischbach, 19.09.1997.
Z chwilą zamknięcia schroniska dla azylantów w listopadzie 1995 statek przeholowano do stoczni w Oberwinter i wystawiono na sprzedaż. Kupiec owszem, znalazł się. Zamerzał przebudować „Bellevue” na pływającą salę koncertową dla 2000 osób. Planował zainwestować 3,5 mln. DM. Statek wciągnięto na slip i w celu dalszej przebudowy przecięto na trzy części. Ale nic z tego nie wyszło i prace wstrzymano. Okazało się że jest naszpikowany azbestem. Usunięcie całego azbestu, plus koszty przebudowy wyszłyby drożej niż budowa nowego koncertowca. Do tego doszła plajta stoczni! Pocięty „Bellevue” przeleżał kilka lat na pochylni w Oberwinter. Nikt nie chciał się babrać z azbestem i kto za to miał płacić?
Początek końca pasażera na stoczni Oberwinter. Foto Georg Fischbach, 30.06.1997:
Obydwie rufowe części zezłomowano w 2003, a dziobową dopiero w 2007 roku!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Oceny
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite!
100%
[1 głos]
Bardzo dobre
0%
[Brak głosów]
Dobre
0%
[Brak głosów]
Średnie
0%
[Brak głosów]
Słabe
0%
[Brak głosów]
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Stępkę położono jeszcze w 1937 roku, a wodowanie nastąpiło 20 kwietnia 1938. Uroczysty rejs dziewiczy odbył się 8 lipca 1938 i wiódł z Kolonii w górę Renu do Niederbreisig (ok. 65 km) i z powrotem. Były to czasy brunatnego terroru i na pokładzie obok miejscowych władz administracyjnych, znaleźli się liczni przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu. Burmistrz Kolonii podarował statkowi witrynę z pamiątkami miasta od czasów rzymskich do współczesnych. Ustawiona została na pokładzie głównym, między palarnią i kawiarnią.
Oficjalne wcielenie statku do eksploatacji nastąpiło 9 lipca 1938 rejsem z Kolonii do Moguncji. Uchodził za szybki statek ekspresowy. Napędzany był dwoma sześciocylindrowymi, doładowanymi silnikami Deutz o łącznej mocy 900 KM, która przekazywana była na dwa sześciołopatkowe pędniki Voitha – Schneidera.
Jeden z pierwszych rejsów motorowca „Köln“ w lecie 1938. Statek w górę rzeki mija twierdzę Ehrenbreitschtein w Koblencji. Foto Georg Foschbach:
Restauracja na pokładzie dolnym. Oryginalny stan z roku 1938. Foto KD:
Maszynownia na „Köln“. Foto KD:
„Köln” był długi czas statkiem fagowym KD i jedynym na Renie dwukominowym motorowcem. Oczywiście, ze względów konstrukcyjnych było to zupelnie niepotrzebne. Przedni komin to tylko atrapa i służył jako podręczny magazynek. Ale co znaczy mieć dwa kominy a nie jeden, to imponuje pasażerom i dodaje splendoru! Czwarty komin „Titanica” był też atrapą i na żadnym zdjęciu nie widać żeby dymił. Jednak „Titanic” nie mógł być gorszy od niemieckich transatlantyków, które miały rzeczywiście po cztery dymiące kominy. Ot takie męskie zabawy...
Załoga motorowca w całości mieszkała na pokładzie dolnym, w jego części rufowej. Na samej rufie mieściły się dwie duże kabiny dla 8 stewardów. Te cztery okna. Ładny mieli widok
Foto Illenseer:
Dane techniczne ms „Köln“ z chwilą wejścia do służby:
długość....................................................................................................................................70,26 m
szerokość.................................................................................................................................12,24 m
zanurzenie pusto / zał......................................................................................................0,78 / 1,20 m
wyporność pusty......................................................................................................................349,5 t
nośność.......................................................................................................................................200 t
pasażerów..................................................................................................................................2240
załoga.......................................................................................................................................ok.35
napęd..................................................................................................2 x Deutz typu SBV 6 M 536
moc...................................................................................................2 x 450 KM przy 450 obr/min
pędniki....................................................................................2 x Voith – Schneider typu 16 M/100
Z chwilą wybuchu wojny wszystko się zmieniło. Paliwo zaczęło być racjonowane i nikt nie myślał o wycieczkach statkiem po Renie. W listopadzie 1939 statek odstawiono w porcie Köln – Niehl, gdzie przestał do marca 1941. Wtedy to przecholowano go do Oberwinter i przemalowano na ochronny szary kolor. W listopadzie tego samego roku przybył do Loreleyhafen w St. Goarshausen. Przeleżał tam aż do roku 1944. Przeczuwając ciężkie czasy, całe wyposażenie statku załadowano na barkę, aby uratować przed zbliżającym się frontem. Mimo dobrych chęci niewiele z tego na koniec ocalało...
W marcu 1945, stojąc w porcie Werlauhafen poniżej St. Goar, „Köln“ został wysadzony w powietrze przez pionierów Wehrmachtu pięcioma ładunkami wybuchowymi i zatonął. Co ciekawe, po wkroczeniu Amerykanie zdemontowali z zatopionego statku zapasowy pędnik Voitha – Schneidera, który zamocowany był na pokładzie górnym i wraz z przewodami sterowniczymi wywieźli do Ameryki!
W lipcu 1946 francuskie waładze okupacyjne zleciły wydobycie wraka z dna i przywrócenie do służby. Po wstępnym uszczelnieniu kadłuba na stoczni WSA w Koblenz – Lützel, odholowany został do stoczni Halberg w Ludwigshafen, gdzie go wyremontowano. 21 października 1947 przejęty został przez FORCES MARITIMES DU RHIN, a kosztami remontu w wysokości 700 000 RM obciążony został armator, czyli KD...
„Köln“ stał się reprezentacyjną jednostką generała Pierre Marie Koenig, wojskowego szefa francuskiej strefy okupacyjnej oraz wysokiego komisarza Francois – Poncet. Przemianowany został na „General Mangin”. Później stał się okrętem szkolnym MARINE NATIONALE. Na nim szkolono francuskich lotników biorących udział w wojnie koreańskiej.
Po siedmiu latach, 29 września 1952, marynarka francuska zwróciła na ręce dyrektora KD kompletnie pusty statek, bez jakiegokolwiek wyposażenia. „Köln” powrócił do swojej dawnej nazwy. Spodziewając się zwrotu statku zaprojektowano nowy wystroj jego wnętrz - wszystko było przecież puste. Autorem projektu był architekt prof. F. H. Breuhaus de Groot. Od lutego do maja 1953, na macierzystej stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, statek kompletnie wyremontowano. Obok wnętrz dokonano przeglądu obydwu silnikow napędowych i pędników Voitha – Schneidera. Przy okazji przebudowano je na wielkość 16 M/78, tzn. długość łopatek skrócono do 78 cm. Przedni komin – atrapa miescił teraz hydrofor wody pitnej i propanowe urządzenie do grzania ekspresu w bufecie. Liczba pasażerów nie uległa zmianie. Ponowne, uroczyste wcielenie statku do służby odbyło się 6 maja 1953. Trzy dni później, wraz z bocznokołowcem „Goethe”, był reprezentacyjnym statkiem podczas uroczystości z okazji 100 rocznicy wspólnoty ekonomicznej PRDG i DGNM, czyli późniejszego Köln – Düsseldorfer. W uroczystościach brali udział liczni przedstawiciele sceny politycznej, dyplomatycznej i administracji ówczesnej NRF!
Planik statku pochodzi z „Personenschiffahrt auf dem Rhein”, 1987. Źródło KD. Kliknąć! :
W lutym / marcu 1967 na stoczni w Oberwinter „Köln” otrzymał nowe pędniki Voitha – Schneidera.
16 maja 1967 połączyły się DGNM z PRDG, czyli Dampschiffahrtsgesellschaft für den Nieder- und Mittelrhein, Düsseldorf, z Preusisch Rheinische Dampfschiffahrtsgesellschaft zu Köln. Powstał legendarny Köln – Düsseldorfer.
„Köln“ w Wiesbaden w roku 1975. Foto Wikipedia, źródło: 649 – Ferry Doks, srv007:
Ta widokówka pochodzi z lat siedziemdziesiątych. „Köln“ w Bad Honef. W tle góra Drachenfels z zamkiem Drachenburg:
„Köln“ w Kolonii również na widokówce z tego okresu. Za nim jeden z parowych bocznokołowców, które wtedy pływały jeszcze na Renie:
Statek nie przeżył jakichś większych awarii, ale zawszeć kilka.
24 czerwca 1983 w pobliżu Bad Godesberg wybuchł pożar w maszynowni, bez ofiar w ludziach. W porcie Köln – Niehl został szybko wyremontowany i 8 lipca znowuż w służbie.
16 czerwca 1986 podczas rejsu w dół Renu koło St. Goar, pękł wał korbowy prawoburtowego silnika. Statek o własnych siłach dotarł do portu Niehl, gdzie szkody zostały usunięte i 2 lipca był gotowy do dalszych podróży.
22 września 1988 pożar w kuchni! Podczas przerwy zimowej 1988 / 89 kuchnia została kompletnie wyremontowana.
A jakże, „Köln“ woził również prominentne osobistości. 18 września 1956 płynął nim grecki król Paul I z małżonką Fredericke. Towarzyszył im prezydent NRF Theodor Heuss i minister gospodarki Ludwig Erhardt. Rejs wiódł z Rüdesheim do Königswinter. Inni wysocy goście płynęli na „Köln“ 16 lipca 1978. Małżonka prezydenta USA Rosalyn Carter z córką Amy, którym towarzyszyła Loki Schmidt, żona kanclerza RFN. Płynęli z Bingen do Linz.
Dopuszczalna ilość pasażerów była sukcesywnie redukowana. Nastały inne czasy i pasażerowie potrzebowali więcej komfortu. Jeżeli w 1953 roku „Köln“ mógł zabrać 2240 pasażerów, to w 1959 – 2000, w 1964 – 1190 a w roku 1980 ostatecznie ustalono liczbę pasażerów na 1000 osób.
„Köln“ był pięknym statkiem o zgrabnej sylwetce. Tutaj mija Filsen położone na efektownym zakolu Renu. Pierwsza połowa lat osiemdziesiątych. Foto archiv. Hans Renker:
W marcu 1985 została zmieniona nazwa statku. Z „Köln“ zrobił się „Rhein”.
Ms „Rhein” krótko po zmianie nazwy wiosną 1985. Foto Fischbach, „Die Perspnenschiffahrtauf auf dem Rhein”:
Na tej pięknej kartce pocztowej widzimy „Rhein” w drugiej połowie lat osiemdziesiątych:
Koniec pasażera nastąpił niespodziewanie. Podczas rutynowej kontroli jesienią 1991 stwierdzono rysy na kadłubach obydwu silników. „Rhein” z miejsca wycofano z eksploatacji i odstawiono w porcie Niehl. Nowe silniki dla starego statku nie wchodziły w rachubę. Zaczął się demontaż maszynowni. Zaczęto rozbierać obydwa silniki główne. Wymontowano również obydwa pędniki Voitha – Schneidera, które otrzymał ms „Düsseldorf“.
31 marca 1992 sprzedano nikomu nie potrzebny już statek za 500 000 marek. Nabył go Klaus Sahr Aquatel Reederei GmbH i wynajął dla miasta Ludwigshafen. Z miejsca został odtransportowany do portu Ludwigshafen – Kaiserswörthafen, gdzie służył jako statek – restauracja dla azylantów. Został przemalowany i zdjęto z niego nazwę „Rhein”. Przechrzczony został na „Bellevue”.
„Bellevue” jako statek restauracyjny w porcie Kaiserwörthafen w Ludwigshafen. Foto Georg Fischbach, 19.09.1997.
Z chwilą zamknięcia schroniska dla azylantów w listopadzie 1995 statek przeholowano do stoczni w Oberwinter i wystawiono na sprzedaż. Kupiec owszem, znalazł się. Zamerzał przebudować „Bellevue” na pływającą salę koncertową dla 2000 osób. Planował zainwestować 3,5 mln. DM. Statek wciągnięto na slip i w celu dalszej przebudowy przecięto na trzy części. Ale nic z tego nie wyszło i prace wstrzymano. Okazało się że jest naszpikowany azbestem. Usunięcie całego azbestu, plus koszty przebudowy wyszłyby drożej niż budowa nowego koncertowca. Do tego doszła plajta stoczni! Pocięty „Bellevue” przeleżał kilka lat na pochylni w Oberwinter. Nikt nie chciał się babrać z azbestem i kto za to miał płacić?
Początek końca pasażera na stoczni Oberwinter. Foto Georg Fischbach, 30.06.1997:
Obydwie rufowe części zezłomowano w 2003, a dziobową dopiero w 2007 roku!