„Düsseldorf“ był bliźniakiem pasażera „Wiesbaden”. Obydwa nie od razu były „czystymi” statkami pasażerskimi. Zbudowane zostały jako towarowo – pasażerskie na stoczni Christof Ruthof w Mainz – Kastel, dla holenderskiego armatora NSR - „Wiesbaden” w roku 1938, „Düsseldorf“ w rok później. Naturalnie, nosiły wtedy inne nazwy. „Wiesbaden” otrzymał nazwę „Koningin Emma”, a „Düsseldorf“ - „Oranje”.
W tej chwili interesuje nas „Oranje”. Statek zamówiony został 12 grudnia 1937 roku i przekazany armatorowi 4 marca 1939 (z trzymiesięcznym opóźnieniem). Otrzymał numer budowy 1152 i mógł zabrać 1400 pasażerów. Podobnie jak jego poprzednik przeznaczony został na linię Rotterdam – Karlsruhe z odjazdem raz w tygodniu. W pierwszy rejs z Rotterdamu wyruszył 9 marca 1939. Napęd „Oranje” stanowiły dwa sześciocylindrowe, niedoładowane silniki firmy MWM o łącznej mocy 800 KM, która przekazywana była na dwa sześciołopatkowe pędniki Voitha Schneidera.
Początkowy opis jako statku towarowo – pasażerskiego można prześledzić na przykładzie bliźniaczego „Wiesbaden”: https://www.zegluga-rzeczna.pl/photog...to_id=4004
Ms „Oranje” na trasie Amsterdam – Bazylea ok. roku 1948:
„Oranje” od rufy, jeszcze pod holenderską banderą:
Dane techniczne „Oranje” w chwili wejścia do służby:
długość całkowita...................................................................................................................69,82 m
szerokość..................................................................................................................................9,66 m
zanurzenie zał...........................................................................................................................1,54 m
nośność zał.................................................................................................................................296 t
pasażerów..................................................................................................................................1400
napęd........................................................................................................2 x MWM typu RH 342 S
moc....................................................................................................2 x 400 KM przy 400 obr/min
pędniki …...................................................................................2 x Voith Schneider typu 16 E/100
Po zajęciu Holandii w 1940 roku, statek zagarnęła Kriegsmarine. Na stoczni Hoogewardt – Werft w Rotterdamie został przebudowany na pomocniczy okręt wojenny (HSK, Hilfs-Kriegs-Schiff) i silnie uzbrojony w działka przeciwlotnicze: 1 x 20 mm plot + 2 KM koło sterówki, 2 x 20 mm plot na przejściach na pokładzie głównym, 2 x 20 mm plot koło komina i 1 x 37 mm plot autom. na rufie. Załogę okrętu stanowiło 90 marynarzy. „Oranje” był gotowy do inwazji na Anglię!
Jak wiadomo do inwazji nie doszło i 8 kwietnia 1941 został przekwalifikowany na okręt mieszkalny (koszary). 25 marca 1943 stał się okrętem dowodzenia 11. Flotylli Desantowej, Rotterdam. Wiosną 1945 odkomanderowano go do Kołobrzegu, gdzie aż do zdobycia portu przez Rosjan, transportował uchodźców i rannych do Ueckermünde nad Zalewem Szczecińskim. Następnie działał w oparciu o Świnoujście i porty duńskie. Po zakończeniu wojny znalazł się w Schleswig. Dopiero na koniec 1945 roku, wraz z (prawie) bliźniaczym „Nassau”, zwrócony został Holandii w Delfzijl. Obydwa statki przejęło państwo. „Oranje” z powrotem został przystosowany do przewozu pasażerów i ładunku. W następnym roku sprzedany do NSRA, czyli Nederlandse Stoomboot Rederij Akkermans. „Oranje” powrócił na swoją koronną trasę Rotterdam – Karlsruhe, która z biegiem czasu przedłużona została do Bazylei.
W miarę wycofywania się NSRA z przewozu pasażerów, statek przejęła DGNM (firma poprzedniczka KD). Od stycznia 1954, na macierzystej stoczni Christof Ruthof w Mainz – Kastel, rozpoczęła się wielka przebudowwa „Oranje” na statek „czysto” pasażerski. Przebudowa przebiegała równolegle z bliźniaczym „Koningin Emma”, według tych samych planów (znowóż polecam opis „Wiesbaden”). W wyniku przebudowy zmieniła się nieco charakterystyka statku. Teraz: szerokość 10,86 m, wyporność pusto 547 ton, nośność 172 tony. Dopuszczalną liczbę pasażerów ustalono na 2000 osób. Nazwę statku zmieniono na „Düsseldorf“. Ponowne wcielenie do służby nastąpiło 6 czerwca 1954. Bez jakichkolwiek oficjalnych uroczystości i bez prasy...
Pięć lat później ilość pasażerów zmniejszono do 1200.
Planik statku po przebudowie (kliknąć!):
Pokład dolny:
Trzy widokówki pasażera z połowy lat sześćdziesiątych.
„Düsseldorf“ mija skałę Loreley:
Do bardzo nieprzyjemnego wypadku doszło zimą 1971/72. Statek znajdował się w basenie portowym armatora w Köln – Niehl, gdzie przechodził rutynowy remont. Wymontowano do przeglądu obydwa pędniki Voitha Schneidera, a znajdujące się ponad linią wody otwory zaślepiono specjalnymi klapami. W nocy 16 na 17 grudnia 1971, na skutek niewielkiego przecieku, statek powoli zaczął przegłębiać się na rufę. Po jakimś czasie otwory po pędnikach znalazły się pod wodą, która zaczęła się teraz na całego wdzierać do kadłuba. Prowizoryczne, niezbyt szczelne klapy nie były w stanie temu przeszkodzić. Wachtowy dopiero o drugiej w nocy zauważył, że statek jest dziwnie głeboko zanurzony. Zaalarmował straż pożarną i policję. Okazało się że osiadł na dnie basenu portowego i cały dolny pokład jest zalany. Po wstępnym uszczelnieniu kadłuba przez nurków, zaczęto wypompowywać wodę. Już 19 grudnia statek został całkowicie odpompowany i od razu przeprowadzony do stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, czyli na drugą stronę Renu.
Zniszczenia pokładu dolnego były katastrofalne. Wszystkie pomieszczenia trzeba było gruntownie wyremontować. Przy okazji trzy tzw. Rhuekabiny, czyli kabiny wypczynkowe dla pasażerów, przefunkcjonowano na kabiny dla załogi. Obydwa silniki główne musiano wyrzucić na złom. „Düsseldorf“ otrzymał nowe, silniejsze maszyny. Dwa dwunastocylindrowe silniki KHD typu SBF 12 M 716 o mocy po 515 KM przy 1500 obr/min. Punktualnie z rozpoczęciem sezonu 1972 był gotowy do służby.
Zatopiony „Düsseldorf“ w porcie Köln – Niehl 17 grudnia 1971. Foto Georg Fischbach:
Przy okazji kolejnego odnowienia klasy w grudniu 1980, zredukowano po raz drugi dopuszczalną liczbę pasażerów. Tym razem na 1000 osób.
Ok.1982 statek mija 591 kilometr Renu:
Na środkowym Renie 19.09.1986. Foto Georg Fischbach:
Zimą 1986/87 oryginalne pędniki Voitha Schneidera dożyły swoich dni. Zostały wymontowane i zezłomowane. Tego rodzaju urządzenia są drogie, to nie to co zwykłe śruby z brązu. Dla posuniętego w leciech statku nie opłacało się zamawiać nowych. „Düsseldorf“ otryzmał więc pędniki z wymustrowanego ms „Bonn”. Mimo wszystko czynny żywot statku zbliżał się do końca. Z chwilą wejścia do eksploatacji nowoczesnego motorowca „Rüdesheim“ w roku 1987, „Düsseldorf“ odstawiono do rezerwy. Lata 1988 i 1989 przestał na sznurku.
Kiedy w roku 1990 zaplanowano chwilowo odstawić zabytkowy parowiec „Goethe”, "Düsseldorf“ przeznaczono na zastępstwo. Wiosną odświeżono mu wnętrza i dokonano przeglądu pędników. Cały statek odmalowano. Na dziobie z lewej burty namalowano herb Düsseldorfu, z prawej inny herb. Jednak na koniec sezonu 1990 został znowóż odstawiony.
Okazało się że „Düsseldorf“ nadaje się już tylko do łatania dziur. Kiedy w końcu 1991 motorowiec „Rhein” zakończył swój żywot, naturalnie „Düsseldorf“ wskoczył również za niego. Widocznie był nie do zdarcia. Wiosną 1992 na stoczni Köln – Deutz znowuż wymiana pędników. Te z „Bonn” poszły na złom, a zamontowano pędniki z ms „Rhein”, które widocznie były w lepszym stanie.
„Düsseldorf“ dobija do pomostu w Bingen, 29.04.1944. Foto Georg Fischbach.
Obydwa poniższe zdjęcia pochodzą z Binnenschifferforum. Foto Kammereck:
Restauracja na „Düsseldorfie“:
Charakterystyczne schody z pokładu głównego na pokład górny, 1996:
W czynnej służbie pozostał „Düsseldorf“ jeszcze do końca sezonu 1996. Wiosną 1997 został ostatecznie wycofany z eksploatacji. Obydwa pędniki Voitha Schneidera wymontowano i zezłomowano. Inne nie wchodziły w rachubę i do dzisiaj pozostaje bez pędników...
W lipcu 1998 sprzedany został prywatnemu przedsiębiorstwu Ammel – Gastronomie z Rodenkirchen (dzielnica Kolonii), które zamierzało go przebudować na statek – restaurację. Już nawet rozpoczęto konieczną modernizację. Jednak władze Kolonii, widocznnie niechętne przedsięwzięciu (albo przedsiębiorcy), postawiły tak wygórowane wymagania administracyjne, że Ammel nie był w stanie im sprostać. Wystawiono go na sprzedaż...
W międzyczasie, dzięki kształtowi kadłuba, prostej stewie dziobowej i rufowym pędnikom Voitha Schneidera, uznany został za pomnik kultury technicznej.
„Düsseldorf“, już bez nazwy w porcie Köln – Niehl czeka co przyniesie przyszłość. Foto Georg Fischbach, 28.09.1999:
Statek długi czas przestał w Köln – Niehl, potem w Düsseldorfie czekając na nabywcę. W końcu odkrył go przedstawiciel Weiße Flotte Düsseldorf / Duisburg, która potrzebowała pływającej przystani cumowniczej, mogącej również spełniać wymagania zaplecza gastronomicznego. „Düsseldorf“ nadawał się do tego doskonale! Został starannie wewnątrz i z zewnątrz odremontowany, i przystosowany do swoich przyszłych zadań. Przeholowano go do Innenhafen w Duisburgu, gdzie przycumował na stałe w pobliżu Schwannentor. Otrzymał nazwę „Nostalgie”!
Jako Eventschiff, spełnia nie tylko rolę historycznego pontonu cumowniczego. Mieszczą się na nim kasy biletowe na statki wycieczkowe białej floty, można na nim odpocząć, zjeść posiłek i zwiedzić zabytkowy statek. Maszynownia zachowana jest w całości, chociaż jak wiadomo brakuje pędników. „Nostalgie” można także prywatnie wynająć na różnego rodzaju imprezy, np. uroczystości zakładowe, przyjęcia weselne, urodziny wnuka czy dziadka – od 30 do 150 osób. „Nostalgie” czynna jest cały rok!
„Nostalgie” w Innenhafen w Duisburgu jako pływająca przystań. Zdjęcie wykonał Uwe M w roku 2011, Binnenschifferforum:
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj by zagłosować.
Żadne oceny nie zostały dodane.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
W tej chwili interesuje nas „Oranje”. Statek zamówiony został 12 grudnia 1937 roku i przekazany armatorowi 4 marca 1939 (z trzymiesięcznym opóźnieniem). Otrzymał numer budowy 1152 i mógł zabrać 1400 pasażerów. Podobnie jak jego poprzednik przeznaczony został na linię Rotterdam – Karlsruhe z odjazdem raz w tygodniu. W pierwszy rejs z Rotterdamu wyruszył 9 marca 1939. Napęd „Oranje” stanowiły dwa sześciocylindrowe, niedoładowane silniki firmy MWM o łącznej mocy 800 KM, która przekazywana była na dwa sześciołopatkowe pędniki Voitha Schneidera.
Początkowy opis jako statku towarowo – pasażerskiego można prześledzić na przykładzie bliźniaczego „Wiesbaden”: https://www.zegluga-rzeczna.pl/photog...to_id=4004
Ms „Oranje” na trasie Amsterdam – Bazylea ok. roku 1948:
„Oranje” od rufy, jeszcze pod holenderską banderą:
Dane techniczne „Oranje” w chwili wejścia do służby:
długość całkowita...................................................................................................................69,82 m
szerokość..................................................................................................................................9,66 m
zanurzenie zał...........................................................................................................................1,54 m
nośność zał.................................................................................................................................296 t
pasażerów..................................................................................................................................1400
napęd........................................................................................................2 x MWM typu RH 342 S
moc....................................................................................................2 x 400 KM przy 400 obr/min
pędniki …...................................................................................2 x Voith Schneider typu 16 E/100
Po zajęciu Holandii w 1940 roku, statek zagarnęła Kriegsmarine. Na stoczni Hoogewardt – Werft w Rotterdamie został przebudowany na pomocniczy okręt wojenny (HSK, Hilfs-Kriegs-Schiff) i silnie uzbrojony w działka przeciwlotnicze: 1 x 20 mm plot + 2 KM koło sterówki, 2 x 20 mm plot na przejściach na pokładzie głównym, 2 x 20 mm plot koło komina i 1 x 37 mm plot autom. na rufie. Załogę okrętu stanowiło 90 marynarzy. „Oranje” był gotowy do inwazji na Anglię!
Jak wiadomo do inwazji nie doszło i 8 kwietnia 1941 został przekwalifikowany na okręt mieszkalny (koszary). 25 marca 1943 stał się okrętem dowodzenia 11. Flotylli Desantowej, Rotterdam. Wiosną 1945 odkomanderowano go do Kołobrzegu, gdzie aż do zdobycia portu przez Rosjan, transportował uchodźców i rannych do Ueckermünde nad Zalewem Szczecińskim. Następnie działał w oparciu o Świnoujście i porty duńskie. Po zakończeniu wojny znalazł się w Schleswig. Dopiero na koniec 1945 roku, wraz z (prawie) bliźniaczym „Nassau”, zwrócony został Holandii w Delfzijl. Obydwa statki przejęło państwo. „Oranje” z powrotem został przystosowany do przewozu pasażerów i ładunku. W następnym roku sprzedany do NSRA, czyli Nederlandse Stoomboot Rederij Akkermans. „Oranje” powrócił na swoją koronną trasę Rotterdam – Karlsruhe, która z biegiem czasu przedłużona została do Bazylei.
W miarę wycofywania się NSRA z przewozu pasażerów, statek przejęła DGNM (firma poprzedniczka KD). Od stycznia 1954, na macierzystej stoczni Christof Ruthof w Mainz – Kastel, rozpoczęła się wielka przebudowwa „Oranje” na statek „czysto” pasażerski. Przebudowa przebiegała równolegle z bliźniaczym „Koningin Emma”, według tych samych planów (znowóż polecam opis „Wiesbaden”). W wyniku przebudowy zmieniła się nieco charakterystyka statku. Teraz: szerokość 10,86 m, wyporność pusto 547 ton, nośność 172 tony. Dopuszczalną liczbę pasażerów ustalono na 2000 osób. Nazwę statku zmieniono na „Düsseldorf“. Ponowne wcielenie do służby nastąpiło 6 czerwca 1954. Bez jakichkolwiek oficjalnych uroczystości i bez prasy...
Pięć lat później ilość pasażerów zmniejszono do 1200.
Planik statku po przebudowie (kliknąć!):
Pokład dolny:
Trzy widokówki pasażera z połowy lat sześćdziesiątych.
„Düsseldorf“ mija skałę Loreley:
Do bardzo nieprzyjemnego wypadku doszło zimą 1971/72. Statek znajdował się w basenie portowym armatora w Köln – Niehl, gdzie przechodził rutynowy remont. Wymontowano do przeglądu obydwa pędniki Voitha Schneidera, a znajdujące się ponad linią wody otwory zaślepiono specjalnymi klapami. W nocy 16 na 17 grudnia 1971, na skutek niewielkiego przecieku, statek powoli zaczął przegłębiać się na rufę. Po jakimś czasie otwory po pędnikach znalazły się pod wodą, która zaczęła się teraz na całego wdzierać do kadłuba. Prowizoryczne, niezbyt szczelne klapy nie były w stanie temu przeszkodzić. Wachtowy dopiero o drugiej w nocy zauważył, że statek jest dziwnie głeboko zanurzony. Zaalarmował straż pożarną i policję. Okazało się że osiadł na dnie basenu portowego i cały dolny pokład jest zalany. Po wstępnym uszczelnieniu kadłuba przez nurków, zaczęto wypompowywać wodę. Już 19 grudnia statek został całkowicie odpompowany i od razu przeprowadzony do stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, czyli na drugą stronę Renu.
Zniszczenia pokładu dolnego były katastrofalne. Wszystkie pomieszczenia trzeba było gruntownie wyremontować. Przy okazji trzy tzw. Rhuekabiny, czyli kabiny wypczynkowe dla pasażerów, przefunkcjonowano na kabiny dla załogi. Obydwa silniki główne musiano wyrzucić na złom. „Düsseldorf“ otrzymał nowe, silniejsze maszyny. Dwa dwunastocylindrowe silniki KHD typu SBF 12 M 716 o mocy po 515 KM przy 1500 obr/min. Punktualnie z rozpoczęciem sezonu 1972 był gotowy do służby.
Zatopiony „Düsseldorf“ w porcie Köln – Niehl 17 grudnia 1971. Foto Georg Fischbach:
Przy okazji kolejnego odnowienia klasy w grudniu 1980, zredukowano po raz drugi dopuszczalną liczbę pasażerów. Tym razem na 1000 osób.
Ok.1982 statek mija 591 kilometr Renu:
Na środkowym Renie 19.09.1986. Foto Georg Fischbach:
Zimą 1986/87 oryginalne pędniki Voitha Schneidera dożyły swoich dni. Zostały wymontowane i zezłomowane. Tego rodzaju urządzenia są drogie, to nie to co zwykłe śruby z brązu. Dla posuniętego w leciech statku nie opłacało się zamawiać nowych. „Düsseldorf“ otryzmał więc pędniki z wymustrowanego ms „Bonn”. Mimo wszystko czynny żywot statku zbliżał się do końca. Z chwilą wejścia do eksploatacji nowoczesnego motorowca „Rüdesheim“ w roku 1987, „Düsseldorf“ odstawiono do rezerwy. Lata 1988 i 1989 przestał na sznurku.
Kiedy w roku 1990 zaplanowano chwilowo odstawić zabytkowy parowiec „Goethe”, "Düsseldorf“ przeznaczono na zastępstwo. Wiosną odświeżono mu wnętrza i dokonano przeglądu pędników. Cały statek odmalowano. Na dziobie z lewej burty namalowano herb Düsseldorfu, z prawej inny herb. Jednak na koniec sezonu 1990 został znowóż odstawiony.
Okazało się że „Düsseldorf“ nadaje się już tylko do łatania dziur. Kiedy w końcu 1991 motorowiec „Rhein” zakończył swój żywot, naturalnie „Düsseldorf“ wskoczył również za niego. Widocznie był nie do zdarcia. Wiosną 1992 na stoczni Köln – Deutz znowuż wymiana pędników. Te z „Bonn” poszły na złom, a zamontowano pędniki z ms „Rhein”, które widocznie były w lepszym stanie.
„Düsseldorf“ dobija do pomostu w Bingen, 29.04.1944. Foto Georg Fischbach.
Obydwa poniższe zdjęcia pochodzą z Binnenschifferforum. Foto Kammereck:
Restauracja na „Düsseldorfie“:
Charakterystyczne schody z pokładu głównego na pokład górny, 1996:
W czynnej służbie pozostał „Düsseldorf“ jeszcze do końca sezonu 1996. Wiosną 1997 został ostatecznie wycofany z eksploatacji. Obydwa pędniki Voitha Schneidera wymontowano i zezłomowano. Inne nie wchodziły w rachubę i do dzisiaj pozostaje bez pędników...
W lipcu 1998 sprzedany został prywatnemu przedsiębiorstwu Ammel – Gastronomie z Rodenkirchen (dzielnica Kolonii), które zamierzało go przebudować na statek – restaurację. Już nawet rozpoczęto konieczną modernizację. Jednak władze Kolonii, widocznnie niechętne przedsięwzięciu (albo przedsiębiorcy), postawiły tak wygórowane wymagania administracyjne, że Ammel nie był w stanie im sprostać. Wystawiono go na sprzedaż...
W międzyczasie, dzięki kształtowi kadłuba, prostej stewie dziobowej i rufowym pędnikom Voitha Schneidera, uznany został za pomnik kultury technicznej.
„Düsseldorf“, już bez nazwy w porcie Köln – Niehl czeka co przyniesie przyszłość. Foto Georg Fischbach, 28.09.1999:
Statek długi czas przestał w Köln – Niehl, potem w Düsseldorfie czekając na nabywcę. W końcu odkrył go przedstawiciel Weiße Flotte Düsseldorf / Duisburg, która potrzebowała pływającej przystani cumowniczej, mogącej również spełniać wymagania zaplecza gastronomicznego. „Düsseldorf“ nadawał się do tego doskonale! Został starannie wewnątrz i z zewnątrz odremontowany, i przystosowany do swoich przyszłych zadań. Przeholowano go do Innenhafen w Duisburgu, gdzie przycumował na stałe w pobliżu Schwannentor. Otrzymał nazwę „Nostalgie”!
Jako Eventschiff, spełnia nie tylko rolę historycznego pontonu cumowniczego. Mieszczą się na nim kasy biletowe na statki wycieczkowe białej floty, można na nim odpocząć, zjeść posiłek i zwiedzić zabytkowy statek. Maszynownia zachowana jest w całości, chociaż jak wiadomo brakuje pędników. „Nostalgie” można także prywatnie wynająć na różnego rodzaju imprezy, np. uroczystości zakładowe, przyjęcia weselne, urodziny wnuka czy dziadka – od 30 do 150 osób. „Nostalgie” czynna jest cały rok!
„Nostalgie” w Innenhafen w Duisburgu jako pływająca przystań. Zdjęcie wykonał Uwe M w roku 2011, Binnenschifferforum:
Piękne wnętrza „Nostalgie” można obejrzeć na Stronie Weiße Flotte Düsseldorf / Duisburg: http://www.hafenrundfahrt.nrw/bilderg.../index.php